Hit lat 70. był bolesną pamiątką. Zaśpiewał go z legendą
David Bowie zyskał największe uznanie w latach 70. W połowie dekady wydał m.in. płytę "Young Americans", na której umieścił jeden ze swoich najciekawszych hitów. Ten powstał podczas jednej z "niezobowiązujących sesji brzdąkania". W tym tekście przyjrzymy się dokładniej historii piosenki.
- David Bowie zdobył największe uznanie w latach 70.
- W połowie dekady wydał przełomowy album "Young Americans".
- Ten hit lat 70. powstał w ramach jam session z Johnem Lennonem.
David Bowie wydając w 1975 roku krążek "Young Americans" zerwał z wcześniejszym glamrockowym stylem. Nowe wydawnictwo zyskało zdecydowanie bardziej soulowe brzmienie i obnażyło niesamowitą wszechstronność artysty. Jednym z singli promujących album była piosenka "Fame".
Rozwiąż quiz o muzyce. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tego słuchaliśmy w latach 70. Znawca zdobędzie 15/20!
Hit lat 70. mógł nigdy nie powstać
Jak się okazuje, jeden z wielkich hitów lat 70. Davida Bowiego mógłby nie powstać, gdyby nie John Lennon. Prywatnie muzycy bardzo się lubili, dlatego też niejednokrotnie spotykali się na spontaniczne jammowanie.
"Fame" to niby piosenka Davida Bowiego, ale trochę też Johna Lennona. Panowie poznali się na imprezie organizowanej przez Elizabeth Taylor i od ręki się zaprzyjaźnili. Nie raz gadali o tym, jak wielka sława potrafi ciążyć i być męcząca. Zdarzało im się również urządzać sesje niezobowiązującego brzdąkania. W trakcie jednej z takich jam sessions piosenka urodziła się samoczynnie – opowiedział specjalnie dla Zloteprzeboje.pl Jerzy Telesiński.
Ex-beatles miał podobno większy wpływ na ostateczny kształt utworu niż mogłoby się wydawać.
To podobno Lennon wymyślił tytuł, a już na pewno on śpiewa w tle wysokim głosem. "Sława potrafi interesującym ludziom narzucić przeciętność" – to słowa samego Davida Bowie – dodaje prezenter Radia Złote Przeboje.
David Bowie nie przepadał za dziełem
Co ciekawe, sam David Bowie nie przepadał za "Fame". W jednej z rozmów udzielonych na potrzeby książki "The Complete David Bowie" stwierdził, że to jego "najmniej ulubiony utwór na albumie". Historia piosenki wiąże się bowiem także z konfliktem powstałym między wokalistą i ówczesnym menedżerem Tonym Defriesem.
Po latach Bowie przyznał, że hit lat 70. zawierał wiele odwołań do przykrych momentów współpracy nie tylko z Defriesem, ale także innymi na tym stanowisku.
Miałem bardzo przykre problemy z managementem i wiele z nich znalazło odzwierciedlenie w tej piosence. Teraz zostawiłem to wszystko za sobą... Myślę, że sama sława nie jest czymś satysfakcjonującym – powiedział Bowie dla "Q Magazine" w 1990 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!