Hit lat 70. powstał w piwnicy. Szybko stał się wielkim hymnem
"More Than a Feeling" to jeden z najpopularniejszych przebojów grupy Boston. Nie wszyscy jednak wiedzą, że był to debiutancki singiel zespołu. Ten oraz inne piosenki z pierwszej płyty formacji powstawały w... piwnicy! Jak się później okazało, dla wytwórni płytowej była to spora przeszkoda.
- 12 czerwca 1951 urodził się muzyk Brad Delp.
- Artysta zasłynął dzięki zespołowi Boston, w którym był wokalistą.
- Grupa wylansowała wiele przebojów, w tym hit lat 70. "More Than a Feeling".
Boston to założona w 1969 roku amerykańska grupa rockowa. Od początku istnienia występowała w lokalnych klubach, grając swój własny autorski repertuar. Choć po latach wiadomo, że nie można im odmówić talentu, początki formacji nie należały do najłatwiejszych. Mimo to w 1976 roku w końcu udało im się wydać debiutancki album "Boston", który promował singiel "More Than a Feeling".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tego słuchaliśmy w latach 70. Znawca zdobędzie 15/20!
Historia piosenki "More Than a Feeling"
Piosenka "More Than a Feeling" została napisana przez lidera grupy Boston Toma Scholza. W wywiadzie dla "Entertainment Weekly" artysta wyznał, że wielki hit lat 70. opowiada o facecie budzącym się w kiepskim nastroju, włączającym muzykę i pogrążającym się w marzeniach o dawnych czasach spędzonych z Marianne.
Została napisana o wydarzeniu fantastycznym. Ale to coś, z czym prawie każdy może się utożsamić – utrata kogoś ważnego i muzyka, która przenosi nas z powrotem do tamtych chwil — powiedział.
Według magazynu Rolling Stone Scholza zainspirował "chwytający za serce nastrój" piosenki "Walk Away Renée" z 1967 roku, zespołu Left Banke. Muzyk nigdy jednak nie potwierdził tych informacji. Wiadomo jednak, że pracował nad "More Than a Feeling" przez całe pięć lat w swoim domowym studiu w piwnicy, zanim utwór trafił na płytę.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
W sumie większość utworów, które znalazły się na debiutanckim krążku zespołu Boston, Tom Scholz nagrał w swoim studiu w Watertown, wyposażonym w sprzęt, kupiony za pieniądze zarobione w firmie Polaroid. Gdy grupa w końcu podpisała upragniony kontrakt płytowy z Epic, pojawił się pewien problem. Zgodnie z zasadami wytwórni, album miał zostać ukończony w odpowiednim, profesjonalnym studiu, co Scholz uważał za sporą przeszkodę.
Aby to obejść, ponownie nagrał swoje dema praktycznie nuta w nutę w piwnicy, a jedynie wokalista Brad Delp zarejestrował wokale w studiu w Los Angeles, zapewnionym przez Epic.
Gdy piosenkę wydano, okazała się wielkim hitem. Menadżerowie grupy Boston z zadziwiającą skutecznością przedstawili "More Than a Feeling" stacjom radiowym. To wcale nie musiało być takie łatwe, gdyż na początku kariery artyści nie byli w ogóle rozpoznawalni.
Hit lat 70. powstał przez Marianne
A co z inspiracją do powstania wielkiego hitu lat 70.? Dziś wiadomo, że ta płynęła prosto z serca Toma Scholza. W refrenie utworu "More Than a Feeling" muzyk wspomina o tajemniczej Marianne.
Była moją starszą kuzynką, w której się podkochiwałem, gdy miałem 10 lat. Spotkałem ją wiele, wiele lat później i była bardzo zła na mnie za to, że wspomniałem, że jest moją starszą kuzynką – wyjaśnił Scholz w jednym z wywiadów sprzed lat.
Ostatecznie utwór "More Than a Feeling" stał się nie tylko wielkim hitem lat 70., ale także ponadczasowym przebojem. Z kolei debiutancki album "Boston" został jednym z najlepiej sprzedających się w historii i... pozwolił Scholzowi rzucić pracę w Polaroid.
Boston grał bardzo niewiele koncertów na żywo przed wydaniem albumu. Kiedy nagle odnieśli sukces, zaczęli grać na wielkich scenach niemal z dnia na dzień. Niedoświadczony zespół grający na żywo utwory pieczołowicie dopracowane w studiu mógłby zwiastować katastrofę – ale fani i krytycy byli zachwyceni.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!