Hit lat 70. wywołał euforię. Dziś wybrzmiewa w kultowym filmie
Hit lat 70. z repertuaru Bee Gees zasilił ścieżkę dźwiękową kultowego dramatu tanecznego. Muzycy początkowo niechętnie przystali na propozycję, ponieważ byli pochłonięci przygotowywaniem materiału na nową płytę. Ostatecznie powstały dwie wersje utworu, a swoją interpretację stworzył również zespół Tavares.
- Hit lat 70. znalazł się na ścieżce dźwiękowej do "Gorączki sobotniej nocy".
- Początkowo bracia Gibb nie byli zainteresowani współpracą.
- Finalnie Bee Gees na potrzeby filmu stworzyli m.in. utwór "More Than a Woman".
Hit lat 70. jest już automatycznie kojarzony z "Gorączką sobotniej nocy", mimo że Bee Gees niechętnie przystali na współpracę z filmowcami. "Na początku Bee Gees nie byli nawet zaangażowani w film. Tańczyłem do utworów Steviego Wondera i Boza Scaggsa" - wspominał gwiazdor dramatu John Travolta dla "The New Yorkera" w 2007 roku.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tego słuchaliśmy w latach 70. Znawca zdobędzie 15/20!
Hit lat 70. mógł wcale nie powstać
W tamtym czasie Bee Gees zajmowali się nagrywaniem kolejnego albumu. Podczas ich pobytu we Francji skontaktował się z nimi producent "Gorączki sobotniej nocy". Początkowo sam filmowiec nie był przekonany do produkcji.
Nagrywaliśmy nowy album na północy Francji, około czterech lub pięciu piosenek, kiedy zadzwonił Stigwood z Los Angeles i powiedział: "Robimy mały film niskobudżetowy. Czy macie jakieś nowe utwory?". Odpowiedzieliśmy: "Nie możemy, nie mamy czasu, żeby usiąść i pisać do filmu". Nie wiedzieliśmy, czym miał być - mówił Robin Gibb w rozmowie z Melindą Bileyeu w 2015 roku.
Bee Gees w końcu się ugięli
Ostatecznie Bee Gees przyjęli propozycję i dostarczyli kilka nowych piosenek. Tym samym w "Gorączce sobotniej nocy" można usłyszeć m.in. "If I Can't Have You", "Night Fever" oraz "More Than a Woman". Barry Gibb w wywiadzie dla "The New Yorkera" z 2007 roku wspomniał pierwszą reakcję producentów na demówki.
Wpadli w euforię i stwierdzili, że to będzie świetne. Chociaż nadal nie mieliśmy żadnej koncepcji filmu, poza jakimś szkicowym scenariuszem, który przynieśli ze sobą - wspominał członek Bee Gees.
Druga wersja przeboju
Za drugą wersję przeboju "More Than a Woman" odpowiadał zespół Tavares. Producent ścieżki dźwiękowej filmu Freddie Perren zaangażował wówczas dodatkową sekcję rytmiczną. Basista Scott Edwards pozytywnie wspominał tamtą współpracę.
Wiedział, jak realizować produkcję, zawsze słuchał. [...] pisał bardzo mało, ponieważ muzycy wiedzieli, że jego kompozycja zawsze wymagała nieco większego zaangażowania artystycznego, co oznaczało, że można było grać bardziej muzykalnie - mówił dla Songfacts.com.