advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 80. powstał w 2 dni. Nienawidzili go

2 min. czytania
26.05.2025 10:27
Zareaguj Reakcja

Zespół Alphaville powstał w roku 1982 i szybko odniósł światowy sukces. Liczne grono fanów zapewniły mu przeboje, takie jak "Big in Japan", "The Jet Set", "Forever Young" czy też "Sounds Like a Melody". Co ciekawe, ten ostatni miał nigdy nie powstać. To presja ze strony wytwórni sprawiła, że dziś piosenka jest jednym z wielkich hitów lat 80.

Ten hit lat 80. miał nigdy nie powstać
fot. YouTube @avmoonbase / Kadr z teledysku / Alphaville - Sounds Like A Melody
  • Alphaville to zespół, założony u progu lat 80. Oto historia ich piosenki i płyty.
  • Już pierwszy album składu odniósł wielki sukces. Sprawdź szczegóły.
  • Jeden z przebojów ze słynnej płyty miał nigdy nie powstać, a został hitem lat 80.

Początki zespołu Alphaville sięgają wczesnych lat 80. To właśnie wtedy Marian GoldBerhard Lloyd, występujący wcześniej w składzie grupy Melody Nelson, zdecydowali się połączyć siły i zacząć wspólnie tworzyć muzykę. Wkrótce dołączył do nich trzeci muzyk – Frank Mertens – co zapoczątkowało karierę tria pod szyldem Forever Young. Dopiero po podpisaniu kontraktu z Warner Music Group nazwę formacji zmieniono.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 80. Wstyd nie mieć 14/20!

1/20 Największy przebój zespołu a-ha nosi tytuł:

Niemiecka grupa zadebiutowała na rynku fonograficznym we wrześniu 1984 roku. Wówczas do sklepów trafił jej pierwszy album, noszący tytuł "Forever Young". Jego premierę zapowiadał singiel "Big in Japan", który po dziś dzień pozostaje jednym z największych przebojów składu. Tuż po nim światło dzienne miała ujrzeć piosenka tytułowa z krążka - hit lat 80. Decyzją wytwórni, z którą współpracowali muzycy, stało się jednak inaczej.

Tak powstał hit lat 80.

Wiosną 1984 roku członkowie Alphaville szykowali się do podzielenia się ze światem jedną ze swoich najsłynniejszych ballad. Czuwający na powstaniem ich debiutanckiego krążka producenci zasugerowali jednak, by przed wydaniem "Forever Young" zespół nagrał jeszcze jeden utwór.

Był to przebój mający potencjał na powtórzenie sukcesu bijącego rekordy popularności "Big in Japan". Muzycy niechętnie przystali na pomysł. Mimo to dwa dni później piosenka była skończona. Nadano jej tytuł "Sounds Like a Melody".

Zobacz także

Nagrali przebój w dwa dni. To dlatego go nie lubili

Szybko okazało się, że słuchacze przyjęli kawałek z dużym entuzjazmem. W całej Europie, a także w południowej Afryce, szybko zyskał on miano hitu lat 80. Członkowie Alphaville latami nie potrafili się jednak do niego przekonać. Wszystko ze względu na presję, pod jaką pracowali nad jego powstaniem. W efekcie stronili od grania go na żywo przez ponad dziesięć lat.

Cała ta sprawa wydawała się obrazą dla naszych naiwnych hipisowskich instynktów. Pisanie muzyki wyłącznie dla komercyjnego sukcesu kłóciło się z naszymi przekonaniami. Z drugiej strony, czyż nie otworzyło nam to drzwi do grania w nowym, odważnym świecie muzyki pop? – można przeczytać na temat hitu lat 80. w dołączonej do albumu Alphaville książeczce.

Teledysk do piosenki "Sounds Like a Melody" można obejrzeć poniżej:

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!