advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 80. rozhulał cały PRL. Polacy nie wiedzieli, o czym jest naprawdę

3 min. czytania
21.09.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Maanam jest zespołem, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Kultowa formacja na zawsze zmieniła obraz polskiej muzyki. Kora i Marek Jackowski stworzyli istne zatrzęsienie ponadczasowych przebojów. W latach 80. wydali prawdziwie nowatorską piosenkę. Polacy często nie wiedzieli, o co w niej chodzi. Wbrew pozorom, miała ona głęboki sens. Odnosiła się do codzienności PRL.

Hit lat 80. Maanamu porwał cały PRL
fot. Kadr z występu w Opolu 1985
  • Maanam to legenda polskiej sceny muzycznej.
  • W latach 80. zespół wypuścił nowatorski hit.
  • Polacy nie wiedzieli wtedy, o co w nim chodzi.

Maanam już od pierwszej płyty pokazywał nową jakość w polskiej muzyce. W okresie PRL, a także w późniejszych dekadach, Polacy wprost ubóstwiali wielkie hity zespołu. Lwia część z nich bez dwóch zdań stała się kultowymi klasykami.

Nawet dziś artyści młodego pokolenia inspirują się twórczością Kory i Marka Jackowskiego. Nie ma co się temu dziwić, bowiem ikoniczna grupa wywarła ogromny wpływ na kształt rodzimej branży.

Rozwiąż quiz o hitach Maanamu. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe klasyki Maanamu. Dla fanów polskiej muzyki 19/20 to mus

1/20 Piosenka "Szare miraże" zaczyna się od wersu:

W 1981 roku na rynek trafił debiutancki album Maanamu. Znalazło się na niej dziewięć utworów, a wśród nich takie szlagiery, jak "Boskie Buenos" czy "Szare miraże". Charyzma i wyjątkowy wokal Kory, a także muzyka Marka Jackowskiego, stały się twardszymi niż ze spiżu pomnikami rodzimego rocka. Już pierwsza piosenka z płyty zaskakiwała wówczas świeżym podejściem. Szczególnie w warstwie tekstowej.

Maanam nagrał ponadczasowy hit lat 80.

Debiut grupy Maanam otwierał utwór "Stoję, stoję". Słuchacze w PRL nie mieli wcześniej do czynienia z taką piosenką. Przynajmniej nie w głównonurtowej muzyce.

Tekst był co najmniej zaskakujący. Próżno było w nim szukać miłości czy uczuć. Kora śpiewała po prostu o tym, że... stoi. Ówcześni odbiorcy często nie mieli zielonego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi. Nie przeszkadzało im to jednak zachwycać się kompozycją i wykonaniem.

Moim pierwszym tekstem, chyba najbardziej awangardowym, było "Stoję, stoję". Wtedy kompletnie nikt nie mógł skumać, o co tu chodzi, oprócz ludzi, którym się to po prostu strasznie podobało. "Stoję, stoję" jeszcze przed nagraniem przyciągało ludzi, którzy byli znudzeni tym, co śpiewano u nas dotychczas – mówiła Kora w książce "Podwójna linia życia".
Redakcja poleca
Nikt do tej pory nie śpiewał przez pięć minut o tym, że stoi; opowiadano jakieś historie, najczęściej o miłości. A tu nagle wyleciała facetka i zero o uczuciach. Zupełnie nowa forma, tekst ironiczny i autoironiczny, zarówno słowa, jak melodia i interpretacja – opowiadała artystka.

Ten przebój był inny niż wszystkie

Maanam przyciągnął do siebie słuchaczy znudzonych dotychczasową muzyką. Ten hit lat 80. był czymś zaskakującym i nowatorskim. Jednocześnie tekst utworu wyrażał uczucia wieli ówczesnych ludzi.

Choć pozornie opowiadał jedynie o staniu, nieco głębiej ukryty był przekaz. Kora dała publiczności piosenkę, z którą mogli się utożsamiać. Mogła dawać im poczucie, że są zrozumiani, choć nie zawsze wiedzieli, że o tym faktycznie "Stoję, stoję" jest.

Piosenka "Stoję, stoję" przyciągnęła do nas młodych ludzi, ponieważ dosyć już mieli piosenek o motylku, który zapyla. Z drugiej strony był to tekst, który odzwierciedlał również sytuację polityczną. Oczywiście nie chodziło o stanie w kolejce, aczkolwiek Marek mówił zawsze przed tą piosenką “Stoję, stoję, a nawet kawałka sera nie ma tera” – czytamy w tej samej książce.
Redakcja poleca

– Chodziło raczej o to permanentne stanie człowieka, który [...] chciałby może wreszcie trochę luksusu, ale go nie ma, w związku z tym nie narzeka, tylko stwierdza, że samo to stanie, to na co wszyscy narzekają, jest kapitalne. Taki troszkę tekst, żeby nie narzekać, że trzeba iść ostro do przodu – tłumaczyła Kora.

Kora zrobiła to przed wszystkimi

Za tekst do "Stoję, stoję" odpowiadała Kora. Ikoniczna artystka opowiadała w nim o sytuacji politycznej, lecz nie wprost. To pokazuje, jak dużymi umiejętnościami i inteligencją dysponowała.

Pod pozornie prostymi słowami ukryła istotny przekaz. Jednocześnie hitu Maanamu nie można było nazwać banalnym. Był to prawdziwie nowatorski utwór, który do dziś potrafi zachwycać w każdym aspekcie.

Stworzyłam coś, czego nikt przede mną nie robił, czyli te wszystkie repetycje, to że wkoło Macieju mogłam powtarzać jedno słowo. Teksty o miłości były wtedy bardzo banalne, […] takie trucie w bucie cały czas. Ludzie mieli wreszcie polski tekst, z którym mogli się identyfikować – opowiadała Kora na łamach "Podwójnej linii życia".

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!