advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 80. rozpalił festiwal w Sopocie. Polacy szaleli na jego punkcie

3 min. czytania
28.11.2025 21:08
Zareaguj Reakcja

Roberto Zanetti, znany jako Savage, od dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci italo disco. Artysta, którego brzmienie ukształtowało europejskie parkiety i wywarło wpływ na całe pokolenia fanów muzyki tanecznej, 28 listopada świętuje urodziny! Z tej okazji przypominamy jego największy hit.

Savage i "Only You" - piosenka, która się nie starzeje
fot. YouTube/3Disco/kadr z nagrań archiwalnych/SAVAGE Sopot, 19.08.1989
  • Roberto Zanetti urodził się 28 listopada 1956 roku.
  • Jego kariera ruszyła pełną parą wraz z sukcesem "Don’t Cry Tonight".
  • "Only You", jeden z jego najbardziej rozpoznawalnych utworów, wraca na klubowe listy.

28 listopada swoje urodziny świętuje Roberto Zanetti, znany całemu światu jako Savage - człowiek, który sprawił, że italo disco na zawsze wpisało się w historię muzyki tanecznej. Artysta przyszedł na świat w 1956 roku w malowniczej włoskiej Massie, a jego muzyczna przygoda zaczęła się, gdy miał 14 lat. Zanim został ikoną, grał w szkolnych zespołach, a w jednym z nich towarzyszył mu nikt inny, jak sam Zucchero!

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Wielkie przeboje lat 80. Tego wtedy słuchali Polacy. 17/20 to mus

1/25 Andrzej Zaucha śpiewał: "Byłaś serca biciem (...)":

Pod pseudonimem Savage zadebiutował w 1983 roku i niemal od razu podbił europejskie parkiety przebojem "Don’t Cry Tonight". Później były kolejne hity, wielkie koncerty, a sam Zanetti okazał się nie tylko gwiazdą, ale też producentem, który stworzył fundamenty pod brzmienie lat 90. To on współtworzył sukcesy takich nazw jak Corona czy Double You. Czy można powiedzieć, że to jeden z ojców chrzestnych eurodance'u? Najkrócej mówiąc: tak, zdecydowanie.

Savage i "Only You" - piosenka, która się nie starzeje

Utwór "Only You", jeden z największych przebojów Savage'a, ma już grubo ponad 40 lat, ale wciąż brzmi świeżo. Melancholijna nuta, syntezatorowy klimat i charakterystyczny głos artysty tworzą mieszankę, którą trudno pomylić z czymkolwiek innym. Tekst pełen jest miłosnych wyznań i emocjonalnych uniesień, z których najbardziej zapadają w pamięć słowa:

Don't push me aside, my love's alive; Don't leave me to die, you will survive; You hold me so tight, turn off the light; It all seems so right.

Romantycznie? Bardziej niż niejeden współczesny przebój.

Redakcja poleca

Mało kto wie, że w 2024 i 2025 roku "Only You" doczekało się jubileuszowych remiksów. Utwór przeżywa drugą młodość, a DJ-e od Berlina po Miami znowu włączają go do swoich setów w stylu retro. Technologiczni zapaleńcy zauważą też coś dla siebie: Savage jako jeden z pierwszych artystów korzystał z legendarnych urządzeń, takich jak Yamaha DX7 i Linn-Drum. Dziś sprzęt kultowy i dobrze znany, wtedy - elektronika prosto z przyszłości.

"Najważniejsze, że muzyka poszła w świat"

Savage od lat 80. jest w naszym kraju wręcz uwielbiany. To właśnie Polska była w czołówce państw, w których jego piosenki biły rekordy popularności. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów była jego obecność na Festiwalu w Sopocie w 1989 roku - wydarzeniu, które w tamtych czasach było absolutnym muzycznym świętem.

Jak nietrudno się domyślić, kiedy nostalgiczne rytmy lat 80. znów zaczęły być modne, Savage także wrócił do Polski. W lipcu 2009 roku pojawił się na Festiwalu Muzyki Tanecznej w Ostródzie. Wtedy w mediach pojawiały się wspomnienia dawnych klimatów, a obecność legendy italo disco ponownie przypomniała o tym, jak bardzo jego muzyka wpisała się w polskie gusta.

Jako artysta sprzedałem około 500 tysięcy płyt na całym świecie. Sprzedawały się jednak wówczas także ogromne liczby nielegalnych nagrań. Mam kolekcję kaset z wieloma różnymi okładkami, jednak muzyka jest ta sama. Nagrałem dwa albumy, a pojawiło się strasznie dużo różnych okładek. Mimo to jestem szczęśliwy. Najważniejsze, że muzyka poszła w świat - wyznał Savage w programie "Dzień dobry TVN".

I rzeczywiście - muzyka poszła w świat. A "Only You" wciąż wraca, wciąż czaruje i wciąż sprawia, że nogi same rwą się do tańca. Można powiedzieć jedno: Savage nie tylko zapisał się w historii, ale nadal ją elegancko dogrywa.

Oglądaj