Hit lat 90. "był trochę szalony". Przypominał mu o traumie
Tym hitem lat 90. Scatman John i jego sumiasty wąs zawładnęli umysłami słuchaczy. Muzyk początkowo obawiał się wykonania utworu ze względu na traumę z dzieciństwa. Piosenka okazała się jednak największym przebojem w karierze. Z okazji rocznicy śmierci Scatmana przyjrzymy się wyjątkowej historii piosenki.
- Scatman John zasłynął dzięki charakterystycznej technice wokalnej.
- Ten hit lat 90. przyniósł mu międzynarodową rozpoznawalność.
- Jąkający się w dzieciństwie piosenkarz obawiał się wykonywania utworu.
Scatman John zmagał się w dzieciństwie z płynnością mowy, a jąkanie mocno wpłynęło na jego samoocenę. Dlatego też początkowo niechętnie podchodził do pomysłu menedżera, który chciał, aby John śpiewał scatem. Technika polegająca na naśladowaniu dźwięków instrumentów za bardzo przypominała mu o dawnych kłopotach.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity lat 90. Tylko mistrz zgarnie 20/20
Narodziny Scatman Johna
Piosenkarz obawiał się, że słuchacze go wyśmieją. Jednakże po długich namowach Manfreda Zähringera wysłał kasetę z nagraniem do berlińskiej wytwórni. Na taśmie znajdowały się utwory Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga w fortepianowej aranżacji. John Larkin, bo tak naprawdę nazywał się Scatman John, rozwijał nagranie scatową improwizacją.
Materiał zrobił spore wrażenie na producencie Tonym Catanim. W rozmowie z Juhą Soinienem na potrzeby książki "Move Your Body: Unlimited Eurodance" przytoczył tamtą historię.
Dźwięk był trochę szalony, ale pod koniec tej taśmy zaczyna improwizować ze scatem. Pomyślałem wtedy, że to świetny pomysł. Powiedziałem jego menedżerowi, żeby sprowadził Johna Larkina z Los Angeles do mojego studia i w tym momencie narodził się Scatman John - opowiedział Catania.
Hit lat 90. powstał w ciągu dwóch dni
Pomysł zaakceptowany przez Catanię mógł wejść w fazę realizacji. Właściwe prace nad piosenką trwały zaledwie dwa dni. Tak powstał hit lat 90., czyli piosenka "Scatman (Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop)".
W tamtych czasach dźwięki były zawsze takie same, a ja wymyśliłem starego jazzmana, który miał talent do scatowania – coś takiego szokowało scenę. Miałem rację, Scatman John odniósł ogromny sukces na całym świecie - dodał Catania w tej samej rozmowie.
Scatman narodził się na nowo
Sukces singla odbudował samoocenę Johna Larkina, który od tamtej pory posługiwał się nową osobowością. Tony Catania podkreślał zaś wartościowy przekaz płynący z niepozornego utworu.
Ta piosenka ma naprawdę mocny przekaz. John Larkin i ja napisaliśmy tekst dla starszego i młodszego pokolenia. [...] Uważam, że jest to bardzo pozytywna piosenka, która zachęca ludzi do robienia czegoś ze swoim życiem, a jej przesłaniem jest, że wiek nie ma znaczenia - powiedział - mówił dalej dla Juhy Soiniena.