Była ikoną lat 90. Jest nieuleczalnie chora. "Potworny lęk"
Toni Braxton jest chodzącą ikoną ostatniej dekady XX wieku. Amerykańska piosenkarka jest również jedną z najlepiej sprzedających się artystek w historii. Jednak sukcesy zawodowe to tylko część jej życia. Prywatnie gwiazda zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
- Toni Braxton w latach 90. była u szczytu sławy.
- Piosenkarka znana jest między innymi z wielkiego przeboju "Un-Break My Heart".
- Kilkanaście lat temu zdiagnozowano u niej toczeń rumieniowaty układowy.
Toni Braxton to niewątpliwie kobieta sukcesu. Wokalistka rozpoczęła swoją wielką karierę w 1993 roku kiedy to wydała debiutancki album. Płyta sprzedała się w oszałamiającym nakładzie i przyniosła piosenkarce aż trzy nagrody Grammy.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Toni Braxton choruje na groźną chorobę autoimmunologiczną
Pierwsze plotki na temat stanu zdrowia Toni Braxton pojawiły się już w sierpniu 2007 roku. Wtedy to media powielały nieprawdziwą informację mówiącą, że u artystki wykryto raka piersi. Sama zainteresowana bardzo szybko sprostowała te doniesienia w wywiadzie dla "Acces Hollywood".
Natomiast w listopadzie 2010 roku w rozmowie z CBS News wyznała, że zdiagnozowano u niej toczeń rumieniowaty układowy, który jest chorobą autoimmunologiczną potencjalnie zagrażającą życiu. Schorzenie to może bowiem wywoływać stan zapalny w całym organizmie oraz doprowadzić do uszkodzenia własnych komórek.
Z powodu problemów zdrowotnych wywołanych toczniem Braxton kilkukrotnie była hospitalizowana. W związku z chorobą w zeszłym roku musiała przejść operację serca. Artystka opowiedziała o tym trudnym doświadczeniu w niedawnym wywiadzie udzielonym "People".
Moja lewa główna tętnica wieńcowa była zablokowana w 80 procentach. Lekarze powiedzieli, że byłam bliska rozległego zawału serca, którego raczej bym nie przeżyła. Ten potworny lęk o własne życie był dla mnie bardzo traumatyczny - mówiła Toni Braxton.
Jak sama przyznaje, początkowo bagatelizowała niepokojące objawy.
Odkładałam to w nieskończoność, powtarzając sobie, że przecież nic mi nie jest, więc mogę to zrobić później. Ale mój lekarz był uparty i w końcu nakłonił mnie do tego, bym się przebadała. Okazało się, że w moim sercu pojawiły się nieprawidłowości, w związku z czym potrzebowałam stentu wieńcowego. Pamiętam dokładnie ten dzień, bo nieco wcześniej zaczęłam odczuwać bóle w okolicy klatki piersiowej - dodała.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!