Polacy nie mogli się z tym pogodzić. Tak nazywał go przyjaciel
Romuald Lipko był ikoną polskiej muzyki. Główny kompozytor grupy Budka Suflera odszedł 6 lutego 2020 roku, ale pamięć o nim i jego dorobku wciąż jest kultywowana. Wspominamy dziś legendę rodzimej muzyki. Tak w rozmowie z dziennikarką serwisu ZłotePrzeboje.pl Lipkę wspominał jego kolega z zespołu Tomasz Zeliszewski.
- Romuald Lipko zmarł 6 lutego 2020 roku.
- Muzyk pozostawił po sobie wielką spuściznę.
- Tomasz Zeliszewski wyjawił w rozmowie z dziennikarką ZłotePrzeboje.pl, jak pielęgnuje pamięć o przyjacielu.
Romuald Lipko urodził się 3 kwietnia 1950 roku w Lublinie. Tam też w 1969 roku założył z Krzysztofem Cugowskim muzyczny projekt, który pięć lat później przeobraził się oficjalnie w zespół Budka Suflera. I to z tą kapelą kompozytor stał się legendą rocka.
Rozwiąż quiz o największych hitach Budki Suflera. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Budki Suflera. Te teksty musi znać każdy!
Po śmierci Romualda Lipki grupa działa z powodzeniem dalej, choć – oczywiście – dynamika składu jest zupełnie inna. Jak śmierć kompozytora wpłynęła na tożsamość Budki Suflera? To zdradził w rozmowie z dziennikarką serwisu ZłotePrzeboje.pl perkusista i menedżer formacji Tomasz Zeliszewski.
O to prosił go Romuald Lipko
Romuald Lipko w lipcu 2019 roku, a więc niedługo po reaktywacji Budki Suflera, usłyszał od lekarzy druzgocącą wiadomość. Chorował na nowotwór dróg żółciowych wątroby w zaawansowanym stadium. Odszedł 6 lutego 2020 roku. Właśnie mija 5 lat od śmierci artysty.
Tomasz Zeliszewski powiedział serwisowi ZłotePrzeboje.pl, że Lipko niedługo przed swoją śmiercią prosił kolegów z grupy, żeby "grali jego piosenki, dopóki uznają, że mogą grać, bo tylko to po mnie zostanie".
Dałem mu słowo, że to zrobię. Więc proszę mnie nie pytać, dlaczego wchodzę na scenę. Nie ma takiej siły, która by mnie zatrzymała – złośliwość, krytyka, głupota czy chęć zawłaszczenia... Mam to gdzieś. Będę grał, bo dałem słowo przyjacielowi – podkreślił perkusista.
To leży na grobie Romualda Lipki. "Zadziwiające, że to już pięć lat"
Tak został zapamiętany kompozytor Budki Suflera
Tomasz Zeliszewski przypomniał, że Romuald Lipko był bardzo wszechstronnym kompozytorem. Wystarczy przypomnieć sobie repertuar Budki Suflera i współpracujących z nią gwiazd.
Pisał i pomnikowe songi, które śpiewał Krzysiek, i zupełnie inne piosenki, które śpiewały Urszula oraz Izabela Trojanowska. Napisał też dwie płyty ("Za ostatni grosz" i "Ona przyszła prosto z chmur") pod kompletnie innego wokalistę, jakim był Romek Czystaw. I jeszcze na końcu tej listy był Felek Andrzejczak z nieśmiertelną "Jolką" i "Czasem ołowiu", bo "Noc komety" jest coverem – zastrzegł nasz rozmówca.
Na pytanie o to, jak mocno śmierć kompozytora odbiła się na tożsamości zespołu, odpowiedział:
To tak, jakby zapytać Ringo Starra czy śmierć Johna Lennona wywarła na nim wrażenie. Nie muszę go o to pytać. Pomijając to, że graliśmy w jednej kapeli parę dekad, byliśmy też przyjaciółmi. Romek był również dostarczycielem muzyki i wspaniałym, szeroko utalentowanym kompozytorem.
Zeliszewski zaznaczył, że członkowie Budki Suflera często zaglądają na cmentarz przy ulicy Lipowej w Lublinie, gdzie spoczął Romuald Lipko.
Każdy człowiek jak odchodzi, to jest smutek. Jeśli go znaliśmy, tym bardziej. Nie trzeba być kimś wielkim, a i tak grono ludzi będzie tę osobę wspominać, bo była im bliska z jakiegoś powodu. Nie tylko w Zaduszki, ale przez cały rok spontanicznie zaglądamy na cmentarz, na którym spoczywa Romek, bo to w centrum miasta. Jak jest piękna pogoda, mam wolną godzinę i nie wiem, co z nią zrobić, to kupuję lampkę i idę siąść na ławeczce zapalić Lipie światełko. Zresztą, to nic szczególnego. Tak być powinno – wyjaśnił artysta.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!