Włącz radio

Jej występ na Open'erze podzielił internet. "To eksperyment społeczny"

3 min. czytania
02.07.2026 14:28
Zareaguj Reakcja

Jedną z gwiazd pierwszego dnia Open'er Festivalu 2026 była Helena Englert. Występ wokalistki na imprezie wzbudził wiele kontrowersji. Internauci zarzucają artystce, że ta stanęła na scenie nie dzięki talentowi, a powiązaniom rodzinnym. Czy mimo to udało jej się zachwycić widownię?

Open'er Festival 2026 - Helena Englert
fot. Radio Złote Przeboje
  • 1 lipca na Open'er Festivalu wystąpiła Helena Englert.
  • Artystka stanęła na scenie Flow Stage. 
  • Jej udział w wydarzeniu wywołał wiele emocji.

Helena Englert zadebiutowała na Open'er Festival w środę 1 lipca. Jej koncert otworzył Flow Stage o godzinie 18:30. Na niespełna 10 minut przed rozpoczęciem występu młodej wokalistki namiot był jednak niemalże pusty. Kolejni słuchacze zaczęli zjawiać się dopiero po tym, jak Helena stanęła już na scenie. Czy udało jej się porwać ich do tańca?

Helena Englert na Open’er Festivalu. Miłe zaskoczenie czy katastrofa?

Wokalistka i aktorka znana m.in. z serialu "BringBackAlice" zaprezentowała materiał ze swojego nowego projektu muzycznego. Mimo że w oficjalnych serwisach streamingowych miała opublikowane dotychczas tylko cztery single, na żywo zaśpiewała znacznie dłuższy set. Koncert wypełniły kompozycje, które znajdą się na jej nadchodzącym albumie.

Warto wspomnieć, że dla Heleny Englert był to drugi koncert w życiu. I to od razu na Open'erze... O tym, że jest to jeden z największych i jednocześnie najpopularniejszych festiwali nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, nie trzeba mówić.

Helena Englert z Open\'er Festivalu 2026
fot. Radio Złote Przeboje / Helena Englert z Open\'er Festivalu 2026
Helena Englert z Open\'er Festivalu 2026
fot. Radio Złote Przeboje / Helena Englert z Open\'er Festivalu 2026

Open'er 2026. Ten występ wybudził najwięcej kontrowersji

Dlaczego to właśnie ta wokalistka została wybrana do otwarcia Flow Stage, a nie ktoś z większym doświadczeniem? Internauci wydali wyrok. Pod postami z występem Heleny Englert z Open'era znaleźć można mnóstwo komentarzy oceniających występ artystki.

Bananowe dzieci to takie przykre zjawisko; To jest eksperyment społeczny, mówię wam; Nie rozumiem. Po co?; O zlituj się Panie najdroższy... Pomijając znanych rodziców, dla mnie to jest po prostu tragiczne – czytamy przeważającą liczbę negatywnych komentarzy.

Zarówno ogłoszenie jej koncertu przez organizatorów, jak i sam występ wywołały falę krytyki. Internauci zarzucali artystce, że obecność w line-upie tak dużego festiwalu bez wcześniejszego dorobku koncertowego zawdzięcza wyłącznie znanemu nazwisku i rodzicom - Janowi Englertowi i Beacie Ścibakównie. Wśród opinii internautów znalazła się także taka, do której mnie samej osobiście najbliżej.

O ile to był średnio udany występ, to bardzo lubię Helenę jako aktorkę i osobę. Jest naprawdę fajną babeczką. Tak, jest nepo baby i sama tego nie ukrywa. Mówi otwarcie, że zdaje sobie sprawę, iż część ról dostaje między innymi dzięki swojemu nazwisku, ale nie widzi powodu, by odrzucać szanse, skoro chce sama wypracować sobie własną pozycję. Szczerze? Sam na jej miejscu zrobiłbym to samo. You go, Hela, you slayed - napisał jeden z komentujących.

To, czy wykorzystanie takiej szansy przez Helenę Englert należy oceniać pozytywnie, czy negatywnie, jest kwestią indywidualnej perspektywy. Z punktu widzenia budowania kariery, odrzucenie zaproszenia na jeden z największych festiwali w Europie byłoby olbrzymim błędem.

Artystka dostała potężną platformę do zaprezentowania swojej twórczości szerokiej publiczności. O tym, czy ta będzie się bronić, przekonamy się w przyszłości.

Helena Englert z Open\'er Festivalu 2026
fot. Radio Złote Przeboje / Helena Englert z Open\'er Festivalu 2026

Źródło: ZlotePrzeboje.pl