Kaczorowska zaskoczyła wyznaniem o sobie. "Jedna z pierwszych par damskich"
Agnieszka Kaczorowska gościła na antenie Radia Złote Przeboje w ramach audycji "Weekend jak marzenie". W rozmowie z Marzeną Rogalską nie mogło zabraknąć pytań o występ w "Tańcu z Gwiazdami". Oprócz tego Kaczorowska wspomniała również historię, kiedy to wygrała turniej taneczny, występując w jednopłciowej parze.
- Agnieszka Kaczorowska gościła w audycji "Weekend jak marzenie".
- W rozmowie z Marzeną Rogalską opowiedziała o swoich tanecznych początkach.
- Nie zabrakło również pytań związanych z niedawnym występem w "TzG".
Agnieszka Kaczorowska, goszcząc w audycji "Weekend jak marzenie" opowiedziała o swoich tanecznych początkach. Przytoczyła m.in. historię z turnieju, podczas którego występowała w parze z inną dziewczynką. W rozmowie z Marzeną Rogalską nie zabrakło również pytań o niedawny występ w "Tańcu z Gwiazdami".
Agnieszka Kaczorowska tańczyła w parze z dziewczyną
Wielu widzów kojarzy Agnieszkę Kaczorowską głównie z roli Bożenki w kultowym "Klanie". Ona sama zdecydowanie stawia taniec nad aktorstwem. Dlatego też podczas audycji "Weekend jak marzenie" skupiła się na przygodach związanych z parkietem. Jak się okazuje, tancerka wystąpiła w jednopłciowej parze na długo przed Katarzyną Zillmann.
Dołączyłam do grupy trochę później, więc nie było dla mnie partnera. Zawsze chłopców było mniej i tańczyłam z dziewczynką, która była taka trochę większa, wyższa, odrobinę starsza. No i my sobie tak trenowałyśmy, ja to bardzo lubiłam, więc to była jedna z pierwszych par damskich. I my wygrałyśmy razem turniej - mówiła Agnieszka Kaczorowska.
Tancerka szczerze o show Polsatu
W niedawno zakończonej edycji "Tańca z Gwiazdami" Agnieszka Kaczorowska występowała z obecnym partnerem Marcinem Rogacewiczem. Ku zaskoczeniu wielu telewidzów para numer 7 odpadła w siódmym odcinku programu. Dla tancerki było to bolesne zderzenie z rzeczywistością.
Było nam bardzo przykro. Czuliśmy, jakby ktoś nas wykopał z pędzącego pociągu, że nie zatrzymaliśmy się nawet na żadnej stacji [...] Byliśmy bardzo zaskoczeni, było nam bardzo przykro oczywiście i jednocześnie przez kolejne dwa-trzy dni rozmawialiśmy na takiej zasadzie: "No dobra, coś się skończyło" - mówiła.
Koniec programu uwolnił jednak Kaczorowską i Rogacewicza od zobowiązań, a odzyskany czas wolny mogą poświęcić na przygotowania do kolejnego projektu. Premiera ich wspólnego spektaklu tanecznego zbliża się bowiem wielkimi krokami.