Nagrali hit lat 90. na tanim sprzęcie z wyprzedaży. Studio urządził na strychu
Malcolm McLaren był bardzo wpływową postacią tak w kontekście popkultury, jak i muzyki. Przede wszystkim zasłużył sobie na to w roli impresaria i menedżera. Sam też działał jako muzyk, ale nie owocowało to przeważnie hitami. Jednym z nielicznych wyjątków był utwór "Paris Paris". Poznaj historię piosenki.
- 22 stycznia br. przypada 80. rocznica urodzin Malcolma McLarena.
- Zmarły w 2010 r. gwiazdor zasłynął jako projektant mody, impresario i menedżer muzyczny. Miał też na koncie własne płyty z piosenkami.
- Jednym z najgłośniejszych utworów Malcolma McLarena był nagrany w 1994 r. "Paris Paris".
Jakie są pierwsze skojarzenia, kiedy ludzie słyszą nazwisko Malcolm McLaren? Punk rock? Moda? To wszystko się oczywiście zgadza. W końcu wraz ze swoją partnerką Vivienne Westwood kierował słynnym sklepem "Let It Rock" i odcisnął wielkie piętno na modzie oraz punkrockowej estetyce.
Rozwiąż quiz o przebojach lat 80. i 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz o muzyce lat 80. i 90. My śpiewamy zwrotkę, ty refren!
Na muzykę punk rockową McLaren miał też wpływ, ponieważ był menedżerem Sex Pistols. Później kierował również Adam and the Ants. Jednak był nie tylko Impresariem i menedżerem. Po tym, jak w burzliwych okolicznościach zakończyła się jego współpraca z jedną i drugą grupą, sam zaczął próbować swoich sił w roli muzyka.
Malcolm McLaren – od menedżera Sex Pistols do duetu z Catherine Deneuve
Pierwszy album sygnowany swoim nazwiskiem Malcolm McLaren zaprezentował światu w 1983 r. "Duck Rock" był mieszanką muzyki świata i hip-hopu. Krążek poradził sobie nieźle, a rozsławiły go single "Buffalo Gals" i "Double Dutch", które znalazły się na listach przebojów tak w Europie, jak i za oceanem.
Z późniejszymi wydawnictwami już mu się nie powodziło. Poniekąd wyjątkiem była płyta "Paris" wydana w 1994 r. Co ciekawe, materiał na nią zarejestrował za pierwszym podejściem. Zrobił to... na strychu swojego paryskiego lokum, a sprzęt, z którego skorzystał, kupił... z przeceny.
Efekt widocznie jednak był na tyle dobry, że do występu na płycie Malcolm McLaren namówił słynną francuską aktorkę Catherine Deneuve. Zaśpiewała wraz z nim w piosence "Paris, Paris". Tak naprawdę, to tylko ona zaśpiewała, bo on – zgodnie ze swoim stylem – bardziej mówił, niż śpiewał.
Warto nadmienić, że Catherine Deneuve zgodziła się na udział w utworze dopiero wtedy, kiedy McLaren pozwolił jej nieco zmodyfikować tekst. Ostatecznie więc razem powołali do życia melancholijny popowy utwór, który – choć krytyków nie urzekł (pisali, że jest pretensjonalny) – to i tak stał się hitem lat 90.
Źródła: "The Kingston Whig-Standard", "Calgary Herald", "The Guardian", wikipedia.org, ZłotePrzeboje.pl