Michał Szpak zaskoczył wyznaniem. Tym "zapłacili" mu za pierwszy koncert
Michał Szpak dziś jest wielką gwiazdą i nie narzeka na brak lukratywnych propozycji. W ostatnim wywiadzie powrócił jednak wspomnieniami do swoich pierwszych występów. W pewnym momencie zaskoczył wyznaniem dotyczącym pieniędzy.
- Michał Szpak otworzył się w nowym wywiadzie nt. pieniędzy.
- Wyjawił też, jak wyglądały jego początki w muzyce.
- Z rozbrajającą szczerością zdradził, co otrzymał za swój pierwszy występ.
Słynący z kolorowego, ekscentrycznego stylu Michał Szpak może się pochwalić licznymi sukcesami w branży. Jest też o nim głośno w roli jurora "The Voice of Poland". We wrześniu powrócił na jurorski fotel programu TVP i przy tej okazji udzielił szczerego wywiadu Plotkowi.
Rozwiąż quiz o Michale Szpaku i Dawidzie Podsiadle. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Michał Szpak czy Dawid Podsiadło? Za 19/20 bijemy brawo!
To Michał Szpak dostał za swój pierwszy występ
Na szerokie wody Michał Szpak wypłynął po zajęciu drugiego miejsca w programie "X Factor" w 2011 r. Teraz opowiedział o tym, co robił wcześniej. Jego początki nie były wcale łatwe. Bez ogródek oznajmił nt. wynagrodzenia za swój pierwszy występ:
Były to frytki i pizza. Za tyle się grało.
Niebawem były to też niewielkie pieniądze, które pokrywały jedynie koszty podróży. W tamtych czasach, jeszcze jako nastolatek, wraz ze swoim rockowym zespołem Whiplash wokalista grywał bowiem w różnych klubach i barach na Podkarpaciu i w Małopolsce.
Michał Szpak ocenił, że - choć nie tęskni za tamtymi czasami - to były one w pewien sposób "piękne", bo "zawsze związane z muzyką". Dodał, że jest to "kropka w jego życiorysie, do której ma ogromny szacunek".
Gwiazdor o tym, dlaczego zaczął występować
Michał Szpak powiedział Plotkowi, że związał się z muzyką m.in. dlatego, iż "pozwalała mu odreagowywać hejt ludzi" kierowany w jego stronę. Jak tłumaczył:
Tak się złożyło, że zawsze byłem tą osobą, która odstawała od środowiska, którym się otaczała, chociażby wizerunkowo i poglądowo. To mi pozwoliło wyładowywać swoje wewnętrzne niezadowolenie. Byłem w stanie swoją wewnętrzną złość wyładowywać na koncertach.
Gwiazdor podkreślał, że "nigdy motywacją nie były dla niego finanse".
Zawód artysty wiąże się z tym, że raz finanse przychodzą, raz odchodzą. Czasami jest przestój i nie ma co robić, czasami człowiek jest wręcz zalewany propozycjami. To się robi z potrzeby serca, potrzeby uwolnienia, samoakceptacji i potrzeby realizowania swojego planu - wskazał.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!