Hit lat 90. budził kontrowersje. Jackson "zdemolował studio"
Pomimo początkowych kontrowersji i konieczności zmiany tekstu, piosenka "They Don’t Care About Us" stała się jednym z najbardziej intrygujących manifestów społecznych w dorobku Króla Popu. Dan Beck opowiedział o dramatycznych kulisach powstania hitu lat 90. - Piosenka jest o tym, żeby nie być uprzedzonym. Wyrwanie dwóch linijek z kontekstu jest niesprawiedliwe - wspominał, jak podaje "Variety".
- "They Don’t Care About Us" to jedna z najbardziej kontrowersyjnych piosenek w dorobku Jacksona.
- Michael Jackson musiał ponownie udać się do studia nagraniowego.
- Zmiana tekstu odbyła się mimo sprzeciwu Króla Popu.
Michael Jackson zapisał się złotymi zgłoskami w historii muzyki. Nie tylko ze względu na swoją intrygującą osobowość, niewyobrażalny talent czy nowatorski repertuar, ale przede wszystkim dzięki szerokiemu wpływowi na kulturę. Król Popu walczył z niesprawiedliwościami społecznymi, działał na rzecz mniejszości i przełamywał bariery rasowe, o czym śpiewał między innymi w "They Don’t Care About Us". Niewielu pamięta, że mowa o jednym z najbardziej kontrowersyjnych numerów w dorobku Jacksona.
Rozwiąż quiz o polskiej muzyce lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!
Michael Jackson w ogniu kontrowersji
Dokładnie trzydzieści lat temu światło dzienne ujrzał album "HIStory: Past, Present and Future Book". Pierwsza część zawierała największe przeboje Jacksona, druga zaś - premierowe. Wśród nowych utworów znalazł się wcześniej wspomniany hit lat 90. XX w., który - co ciekawe - niechętnie puszczały nawet rozgłośnie radiowe w Stanach Zjednoczonych. Nic zatem dziwnego, że "They Don’t Care About Us" dotarł wyłącznie do 30. miejsca na liście przebojów w USA.
O kulisach powstania hitu lat 90. opowiedział były dyrektor Epic Records Dan Beck we fragmencie "You've Got Michael: Living Through HIStory" dla "Variety". "Piosenka miała agresywny, staccato beat i wokalny przekaz [...] Jednego z tych pierwszych wieczorów usłyszałem »czerwoną flagę«, gdy Michael ze złością wypluł z siebie słowa, teksty, które zawierały antysemicką obelgę" - czytamy na stronie cytowanego źródła.
Powiedziałem [mojemu szefowi, prezesowi Epic Records] Dave'owi [Glewowi], że ktoś musi porozmawiać z Michaelem i [współmenadżerem Michaela] Sandym [Gallinem]. Sandy twierdził, że Michael przemawiał jako empatyczny głos uciśnionych. "On mówi, żeby przestać szufladkować ludzi, przestać ich poniżać, przestać ich wyzywać. Piosenka jest o tym, żeby nie być uprzedzonym. Wyrwanie dwóch linijek z kontekstu jest niesprawiedliwe" - mówił Dan Beck, jak podaje "Variety".
Historia powstania hitu lat 90.
Dzień przed światową premierą, dokładnie w czwartek 15 czerwca, wybuchła medialna burza. Mimo że Michael Jackson zaprzeczał publicznym nagonkom i utrzymywał: "Nigdy nie byłem rasistą ani antysemitą", z dnia na dzień tekst piosenki wzbudzał coraz więcej kontrowersji. W końcu producenci, menadżerowie i osoby pracujące w wytwórni podjęły decyzję, która nie przypadła do gustu Królowi Popu. Zdecydowano, że z tekstu należy usunąć problematyczną kwestię.
Jednak rozgoryczonemu Michaelowi Jacksonowi nie było po drodze ze studiem nagraniowym. Według Dana Becka piosenkarz "uważał, że kapituluje przed mediami za wykroczenie, którego nie popełnił". Dopiero po trzech tygodniach przybył do Sony Studios, zaśpiewał "They Don’t Care About Us" z nowym tekstem i... postanowił wyrazić swoją złość.
Gdy inżynier dźwięku pozwolił, aby utwór został odtworzony w innej sekcji, która wymagała naprawy, Michael podniósł pulpit i rzucił nim o ścianę. Podniósł krzesło i też nim rzucił, po czym ze złością przepchnął przez przegrodę. Michael Jackson zdemolował studio! - wspominał Dan Beck (za "Variety").
Teledysk do przeboju "They Don’t Care About Us" możecie zobaczyć poniżej: