Ten film to absolutna klasyka polskiego kina. Tylko wybrani mogli go obejrzeć
"Rozmowy kontrolowane" należą dziś do kanonu kultowych polskich produkcji. Premiera filmu nie przypadkowo miała miejsce 13 grudnia 1991 roku, a by dostać się do kin, widzowie dostawali specjalnie przygotowane zaproszenia. Tak przed laty Sylwester Chęciński wspominał pracę na planie.
- 13 grudnia 1991 roku premierę miał film "Rozmowy kontrolowane".
- Produkcja była kontynuacją "Misia", który powstał 11 lat wcześniej.
- Film nie bez powodu ukazał się w rocznicę rozpoczęcia stanu wojennego.
"Rozmowy kontrolowane" to kontynuacja perypetii Ryszarda Ochódzkiego głównego bohatera "Misia" Stanisława Barei. Tym razem główny bohater zostaje bohaterem opozycji podczas trwania stanu wojennego, co prowadzi do wielu absurdalnych sytuacji.
Rozwiąż quiz o największych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. "Miś" czy "Rozmowy kontrolowane"? Te cytaty to absolutna klasyka!
Ten film to absolutny klasyk. Na premierę wysyłali specjalne zaproszenia
Premiera filmu "Rozmowy kontrolowane" nie bez powodu miała premierę 13 grudnia 1991 roku. Wówczas miejsce miała 10. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Pierwsze pokazy miały miejsce w warszawskim kinie Luna. Aby się na nie dostać, należało okazać wyjątkowe zaproszenie.
Widzowie zapraszani byli na filmowe pokazy za pomocą kartki ze specjalnym komunikatem. Ten stylizowany był na wezwania sprzed dziesięciu lat, które zobowiązywały do stawienia się w kinie. "Należy zabrać ze sobą szczoteczkę do zębów, dowód osobisty i obowiązkowo strój wieczorowy" - brzmiała część treści zaproszenia.
"Rozmowy kontrolowany" to filmowy klasyk. Tak powstawała słynna produkcja
Kontynuacji dzieła wybitnego reżysera, kilka lat po jego śmierci podjął się Sylwester Chęciński. Reżyserowi udało się skompletować gwiazdorską obsadę, na której czele ponownie stanął Stanisław Tym. Produkcja wyśmiewała okres PRL, a także działania aparatu bezpieczeństwa, co ze względu na cenzurę nie było możliwe w Misiu.
"Rozmowy kontrolowane" są próbą spojrzenia na stan wojenny z dystansu, potraktowania tego tematu w lżejszy sposób bowiem poważnych filmów powstało już kilka. Film ma konwencję komedii kryminalnej - powiedział PAP po premierze filmu Chęciński.
Świadomie chaotyczny scenariusz nawiązywał do absurdów życia w PRL. Podobnie było z tytułem filmu. Ten nawiązywał do otwartej inwigilacji obywateli w okresie stanu wojennego oraz komunikatu, jaki słychać było w słuchawkach podczas rozmów telefonicznych.
Podczas ogłoszenia stanu wojennego w Polsce 13 grudnia 1981 roku została przerwana wszelka łączność telefoniczna. Przywrócono ją dopiero miesiąc później 10 stycznia 1982 roku. Każde wykonywane wówczas połączenie było poprzedzane ostrzeżeniem o treści "rozmowa kontrolowana".
Humor będzie niepłaski i niegłupi, jeśli zostanie przepuszczony przez człowieka, jego psychikę i sytuację życiową. Bohater bowiem nie robi czegoś, żeby mnie rozśmieszyć, tylko z naturalnego imperatywu, bo musi załatwić w tej scenie taką, a nie inną sprawę - mówił Sylwester Chęciński o swoim warsztacie w audycji Anny Fuksiewicz w Polskim Radiu z 2017 roku.