Ten hit lat 70. powstał nagle. "Było ciemno i mgliście"
Electric Light Orchestra na swoim siódmym albumie studyjnym umieścili jeden największych przebojów. Ten hit lat 70. powstał pod wpływem niespodziewanej fali inspiracji, jaka dopadła autora na wyjeździe. Z okazji rocznicy urodzin wiolonczelisty ELO Hugha McDowella przyjrzymy się historii piosenki.
- Electric Light Orchestra w 1977 wydali siódmy album pt. "Out of the Blue".
- Na krążku znalazł się jeden z największych przebojów grupy.
- Hit lat 70. powstał niespodziewanie i dla wielu oznacza coś innego.
Electric Light Orchestra to niezwykle charakterystycznych zespół, który zgromadził w repertuarze wiele niepowtarzalnych kompozycji. Jedną z nich jest piosenka "Mr. Blue Sky", jaka wyszła spod pióra Jeffa Lynne'a. Z okazji rocznicy urodzin wiolonczelisty składu Hugha McDowella przyjrzymy się historii piosenki.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tego słuchaliśmy w latach 70. Znawca zdobędzie 15/20!
Hit lat 70. powstał nagle i niespodziewanie
Płyta "Out of the Blue" ujrzała światło dzienne w 1977 roku. Wtedy to Jeff Lynne pełnił funkcję lidera po odejściu ze składu Roya Wooda kilka lat wcześniej. Kultowy krążek zawiera między innymi piosenkę "Mr. Blue Sky". Ten hit lat 70. autorstwa Lynne'a powstał w niezwykle malowniczych okolicznościach przyrody.
W jednym z wywiadów artysta przyznał, że stworzył go dzięki przeprowadzce do górskiej chatki. Mimo że na przypływ weny musiał nieco poczekać, alpejskie krajobrazy w końcu na niego zadziałały.
Przez dwa tygodnie było ciemno i mgliście, a ja nic nie wymyśliłem. Nagle zaświeciło słońce i pomyślałem: "Wow, spójrz na te piękne Alpy". Napisałem "Mr. Blue Sky" i 13 innych piosenek w ciągu następnych 2 tygodni - powiedział Lynne w rozmowie z BBC Radio.
Według artysty hit lat 70. jest jego największym przebojem w karierze:
Przypuszczam, że to moja najbardziej znana piosenka. Każdy mówi mi o niej coś innego. Ma nawet szalony urok dla dzieci, ponieważ jest jak rymowanka. Pamiętam, jak zapisywałem słowa. Przez pierwsze cztery dni nie widziałem żadnych krajobrazów, a potem wszystko się wyjaśniło i na zawsze pojawił się ogromny widok, a niebo było błękitne - dodał muzyk.
Na artystyczną płodność Lynne'a korzystnie podziałały nie tylko widoki, ale także lokalny folklor. Muzyk w książce "Wembley Or Bust" wspominał o niesamowitej atmosferze, jaka panowała w szwajcarskiej wiosce.
Wynajęliśmy cały ten sprzęt ze sklepu muzycznego w Genewie i pojechaliśmy do górskiej chatki, w której się zatrzymaliśmy, by wszystko rozstawić. Około pół mili dalej znajdował się uroczy mały pub, w którym panowała świetna atmosfera. Nikt nie wiedział, kim jesteśmy, a przebywanie tam było po prostu wyśmienitą zabawą - opowiadał na potrzeby publikacji lider Electric Light Orchestra.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!