advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ten hit to esencja lat 70. "Dość bycia popychanym"

2 min. czytania
29.12.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Muzyczne legendy lat 60., które kształtowały brzmienie i ducha epoki, połączyły siły w 1968 roku. Pierwsza z nich, George Harrison, współtworzył jeden z najważniejszych zespołów rock'n'rollowych w historii. Druga, Bob Dylan, prędko urósł do rozmiarów głosu pokolenia. Czy po rozpadzie Beatlesów to właśnie w Nowym Jorku rozpoczęła się nowa era? W poniższym artykule prezentujemy historię piosenki, która nie znalazła się na albumie "All Things Must Pass".

Historia piosenki
fot. Wikimedia (Koen Suyk / Anefo, CC-Zero)
  • George Harrison, legendarny Beatles, po rozpadzie zespołu rozpoczął karierę solową.
  • W latach 70. brytyjski multiinstrumentalista połączył siły z amerykańską ikoną, Bobem Dylanem.
  • Duet Harrison-Dylan napisał poruszającą piosenkę pt. "Nowhere To Go".

Koniec lat 60. zamknął jeden z ważniejszych rozdziałów w historii muzyki. W styczniu 1969 r. Beatlesi rozpoczęli prace nad ostatnim albumem - "Let It Be". Premiera krążka odbyła się kilka miesięcy później, w maju. Warto jednak pamiętać, że każde zakończenie niesie ze sobą nowy start – tak było i tym razem.

George Harrison udał się do Woodstocku w stanie Nowy Jork, aby spotkać się z Bobem Dylanem w 1968 r. "Bob Dylan przeszedł przez to, że złamał kark w wypadku motocyklowym i przez jakiś czas był wyłączony z gry" – wspominał Beatles w rozmowie-rzece z Derekiem Taylorem, która ukazała się pt. "I, Me, Mine".

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!

1/20 "Jolka, Jolka pamiętasz" to przebój, który został nagrany:

Lata 70., rozpad Beatlesów i nowy początek

Na krótko przed przyjazdem George'a Harrisona do Stanów Zjednoczonych, Bob Dylan doszedł do siebie i dokończył "Nashville Skyline". "Byłem u niego w domu, z nim, Sarah i jego dziećmi. Wydawał się bardzo zdenerwowany, a ja czułem się trochę nieswojo – wydawało mi się to dziwne, zwłaszcza że był we własnym domu" – kontynuował muzyk w cytowanym wywiadzie.

Duet Harrison-Dylan podczas jednego muzycznego spotkania stworzył dwie piosenki, kwintesencję przełomu lat 60. i 70. Pierwsza z nich, "I'd Have You Anytime", znalazła się na solowym albumie George'a Harrisona, zatytułowanym "All Things Must Pass" (1970 r.). Jak donosi "Far Out Magazine", dopiero po pewnym czasie znaleziono jeszcze jeden, dodatkowy numer, który został wydany dopiero w 2021 roku.

Redakcja poleca

Historia piosenki "Nowhere To Go"

Mowa oczywiście o utworze pierwotnie nazwanym "Everybody Comes to Town". Piosenka reprezentuje trudne doświadczenia, z którymi mierzyli się w tamtym okresie artyści. Słowami "mam dość bycia popychanym, tratowanym po ziemi" legendy wyrażają poniekąd sprzeciw i bunt.

Koniec końców "Everybody Comes to Town" przemianowano na "Nowhere To Go". I chociaż George Harrison nagrał demo utworu w domu Dylana w Greenwich Village pod koniec kwietnia 1970 roku, nie umieścił utworu na albumie "All Things Must Pass".

Redakcja poleca

Zarówno "I'd Have You Anytime", jak również "Nowhere To Go" rozpoczęły długą i owocną współpracę między ikonami muzyki lat 60. Lata później ukazała się dyskografia supergrupy The Traveling Wilburys. Szeregi zespołu zasilali również muzycy, tacy jak Roy Orbison, Tom Petty oraz Jeff Lynne.

Utworu "Nowhere To Go" możecie posłuchać tutaj:

Oglądaj

Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Faroutmagazine.co.uk, Thebeatles.com, Americansongwriter.com