To o tym jest hit lat 90. Powstał z prawdziwego bólu
W 1991 roku Pearl Jam wydał swoją debiutancką płytę zatytułowaną “Ten”. Wytwórnia płytowa, aby pierwszym singlem promującym płytę miał być utwór “Black”, jednak Eddie Vedder stanowczo się temu sprzeciwił. Dlaczego? Poznaj niezwykłą historię ballady, która była hitem lat 90.
- Początek lat 90. należał do nowopowstałego zespołu Pearl Jam.
- Ich debiutancki krążek "Ten" odniósł ogromny sukces.
- Miłosna ballada "Black" do dziś uznawana jest za jeden z największych hitów grupy.
Seattle, lata 90. Na lokalnej scenie muzycznej rządzą trzy zespoły — Nirvana, Alice in Chains i Soundgarden. Kiedy Chris Cornell po raz pierwszy spotyka Eddiego Veddera wie, że może mieć w nim konkurencję. Tak też się dzieje. W 1991 roku młody wokalista dołączył do Pearl Jam i nagrał z nimi pierwszą płytę zatytułowaną “Ten”. Na albumie znajdują się hity takie jak “Alive”, “Jeremy”, “”Even Flow” czy “Black”, uznawana za jedną z najpiękniejszych, rockowych ballad. O kim śpiewał Eddie Vedder w “Black”? Wyjaśniamy.
Rozwiąż quiz o polskim rocku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz polski rock lat 2000.? 15/20 punktów to mus!
“Black” miał być singlem. Wokalista postawił się wytwórni
Pearl Jam podpisał kontrakt z Sony Records. Tuż po nagraniu całej płyty wytwórnia naciskała, aby wydać pierwsze single. Muzycy zgodzili się na “Even Flow”, “Jeremy” i “Alive”. To nie wystarczało prezesom, którzy upatrywali w “Black” duże szanse na pojawienie się w MTV i innych stacjach muzycznych. Eddie Vedder był jednak nieugięty. Ostatecznie, udało mu się wygrać tę bitwę, a miłosna ballada i tak wspięła się na światowe listy przebojów.
Jedna z teorii głosi, że “Black” opowiada o kobiecie, która dokonała aborcji, jednak nie poinformowała o tym ojca dziecka. Fani zespołu twierdzą, że ballada opowiada o osobistych doświadczeniach Eddiego Veddera. Tajemniczą kobietą miała być Liz Gumble, była dziewczyna wokalisty, z którą spotykał się jeszcze w liceum. Ich związek przetrwał rok. Artysta podobno bardzo przeżył rozstanie, które dziesięć lat później zainspirowało go do napisania piosenki o złamanym sercu.
“Słyszałem, że nie można mieć prawdziwej miłości”
W 2011 roku, dwadzieścia lat po wydaniu debiutanckiej płyty, Pearl Jam wziął udział w dokumencie zatytułowanym “Pearl Jam Twenty”. W jednym z ujęć Eddie Vedder wyjaśnił, o czym tak naprawdę śpiewa w piosence “Black”. Okazuje się, że ballada opowiada o pierwszych, nieudanych związkach.
Ta piosenka opowiada o odpuszczaniu. Bardzo rzadko zdarza się, aby związek oparł się grawitacji Ziemi i zaczął się samoistnie rozwijać. Słyszałem, że nie można mieć prawdziwej miłości, chyba że jest to miłość nieodwzajemniona. To okrutne, ponieważ wtedy twoja najprawdziwsza miłość to ta, której nie możesz mieć wiecznie — tłumaczył w dokumencie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!