advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Utwór z lat 60. jest światowym hitem. Polacy rozpoznają po jednej nutce

3 min. czytania
09.02.2025 18:45
Zareaguj Reakcja

9 lutego 1940 roku urodził się Brian Bennett, perkusista, który odegrał kluczową rolę w sukcesie legendarnego zespołu The Shadows. Jego dynamiczny styl gry i precyzyjne rytmy stały się fundamentem brzmienia grupy, która na zawsze zmieniła historię brytyjskiego rock’n’rolla.

The Shadows i utwór, który zna cały świat
fot. kadr z nagrania/YouTube/The Shadows - Apache
  • Brian Bennett urodził się 9 lutego 1940 roku.
  • W 1961 roku dołączył do The Shadows, nadając zespołowi unikalne brzmienie i energię.
  • Kultowy utwór "Apache" z charakterystycznym echem gitary Hanka Marvina stał się światowym hitem.

9 lutego 1940 roku urodził się Brian Bennett, jeden z najbardziej znanych perkusistów w historii brytyjskiej muzyki rockowej, znany przede wszystkim jako członek legendarnego zespołu The Shadows. Rzucił szkołę w wieku szesnastu lat, aby grać na perkusji w uzdrowisku Ramsgate i występować dla wczasowiczów. 

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz muzykę lat 60.? Młodzi odpadną na 1.pytaniu!

1/20 "Piece of my Heart" to przebój:

W 1961 roku dołączył do The Shadows, zespołu, który stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli brytyjskiego rock'n'rolla i instrumentalnego rocka. Jego styl gry na perkusji, pełen precyzji i energii, zyskał uznanie wśród fanów i krytyków, a jego obecność w zespole pozwoliła na wypracowanie unikalnego brzmienia, które wyróżniało się na tle innych wykonawców tamtego okresu. 

Zespół zyskał ogromną popularność pod koniec lat 60. XX wieku, kiedy to zaczął wyznaczać standardy w muzyce instrumentalnej i rock'n'rollowej. Na czoło grupy wysunął się czarodziej sześciu strun, gitarzysta Hank Marvin, którego charakterystyczny styl gry, w połączeniu z techniką perkusyjną Bennetta, inspirował rzeszę młodych brytyjskich muzyków.

The Shadows nie tylko instrumentalnie

The Shadows zasłynęli z takich hitów jak "Wonderful Land", "Foot Tapper", "Kon-Tiki", "Dance On" i oczywiście "Apache". Chociaż te i większość ich najlepiej zapamiętanych hitów były instrumentalne, grupa nagrała również okazjonalne numery wokalne. Trafiła do pierwszej dziesiątki brytyjskiej listy przebojów zaśpiewanym przez członków "Don't Make My Baby Blue" w 1965 roku.

Grupa zdobyła uznanie zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i na całym świecie, a jej muzyka stała się symbolem ery instrumentalnego rocka. John Lennon kiedyś stwierdził, że The Shadows był jedynym zespołem w brytyjskiej muzyce "wartym słuchania" przed pojawieniem się The Beatles.

Redakcja poleca

Piosenka, którą zna cały świat

"Apache" to jeden z najbardziej znanych utworów w dorobku The Shadows. Instrumentalny utwór z motywem Dzikiego Zachodu stał się światowym hitem, zdobywając pierwsze miejsce na siedmiu międzynarodowych listach jednocześnie: w Wielkiej Brytanii, Australii, Francji, Irlandii, Nowej Zelandii, Hiszpanii i Południowej Afryce.

Ten utwór napisał Jerry Lordan. Kiedy odbywał trasę koncertową z The Shadows na początku 1960 roku, zagrał im "Apache" w autobusie na swoim ukulele, które służyło mu do pisania piosenek. "Chciałem stworzyć coś szlachetnego i dramatycznego, odzwierciedlającego odwagę i dzikość Indian" - powiedział.

Problemy z wytwórnią

The Shadows pokochali utwór i nagrali swoją wersję. Spotkali się jednak z oporem ze strony swojej wytwórni i musieli przekonać producenta, że "Apache" powinno być stroną A singla. Producent Norrie Paramour miał ponad 40 lat i zdawał sobie sprawę, że może być trochę "nie na czasie", więc puścił piosenkę swojej nastoletniej córce, która zgodziła się z The Shadows.

Charakterystyczne, niesamowicie wyraziste brzmienie gitary Hanka Marvina w utworze "Apache" zostało osiągnięte dzięki zastosowaniu efektu pogłosu. Ten zabieg sprawił, że dźwięk gitary nabrał przestrzenności i tajemniczości, co podkreślało dziki, "apaczowy" charakter samego utworu. Hank Marvin wspominał o tym w wywiadzie dla magazynu "Uncut".

Było coś magicznego w atmosferze tej piosenki. Nawet w tym surowym, nieobrobionym stanie. Nauczyliśmy się jej w autobusie i na koncertach. Potem, w Londynie, zaaranżowaliśmy ją. Chciałem, aby gitara miała echo, które nada jej charakter i dziwacznej, mrocznej jakości — stwierdził.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!