Hit lat 80. przerósł oczekiwania. Sukces zaskoczył nawet Krawczyka
W PRL cała Polska śpiewała ten nośny refren, a niejedna para w romantycznej aurze kradła sobie wzajemnie buziaki. Hit lat 80. zaskoczył samego wykonawcę - Krzysztofa Krawczyka. On sam nie spodziewał się, że radosna melodia przerodzi się w kultowy przebój. Jak do tego doszło i dlaczego "polski Presley" zdecydował się na współpracę z grupą Bolter? Oto historia piosenki.
- "Ostatni raz zatańczysz ze mną" - historia hitu lat 80.
- Krzysztof Krawczyk nie spodziewał się gigantycznego sukcesu.
- W PRL cała Polska śpiewała ten przebój. Oto jak powstał.
Hit lat 80. ma inny tytuł, niż wszystkim się wydaje. To właśnie ludzie przemianowali "Ostatni raz zatańczysz ze mną" na "Zatańczysz ze mną jeszcze raz". Właśnie tak zaczyna się nośny i energiczny refren piosenki Krzysztofa Krawczyka. Sukces, którym cieszy się po dziś dzień ten złoty przebój, zaskoczył samego wykonawcę.
Rozwiąż quiz o Krzysztofie Krawczyku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: "Parostatkiem w piękny rejs". Jak dobrze znasz wielkie hity i Krzysztofa Krawczyka?
W PRL śpiewał to cały kraj. Tak powstał utwór Krawczyka
Choć słowa i melodię zna niemal każdy Polak i Polka, niewiele osób zastanawia się nad genezą wielkich przebojów. Jednak to właśnie ten element może okazać się jednym z najciekawszych.
Kto i dlaczego napisał muzykę i tekst, który kochają pokolenia? Jak do tego doszło i co autor miał na myśli, jak mawia klasyczne pytanie? No właśnie, na to jednoznacznie nie da się odpowiedzieć. Warto jednak ustalić kilka faktów.
Przede wszystkim - autorem słów "Ostatni raz zatańczysz ze mną" jest Adam Jarek. Ten autor odpowiada też za takie tytuły, jak "Fabryka marzeń", "Cała biała", "I znów przyjdzie noc" czy "Pożółkłe liście marzeń".
Muzykę do hitu PRL skomponował Sławomir Sokołowski, założyciel grupy Bolter. I właśnie ta informacja jest kluczowa, bo dzięki tej współpracy Krzysztof Krawczyk wydał też kilka innych, mniej popularnych piosenek. Przypomnijmy, że Bolter to kapela, którą znamy z "Daj mi tę noc" czy "Więcej słońca".
Koniec lat 80. i gorąca współpraca
Krzysztof Krawczyk w latach 80. współpracował z zespołem Bolter. Nagrał z zespołem Sławomira Sokołowskiego kultowe już dziś przeboje. To między innymi: "Ostatni raz zatańczysz ze mną", "Wygrajmy jeszcze jeden mecz", "Nie zostało nam już nic" i "Człowiek po czterdziestce".
Nie da się ukryć, że to właśnie pierwszy z wymienionych utworów do dziś śpiewa cała Polska. Jest tak od czasów PRL i lat 80. Jak mówił artysta w 2014 roku:
To chłopaki z Poznania wszyscy, w poznańskim studio. Chcę powiedzieć, że "Ostatni raz zatańczysz ze mną" czy "Zatańczysz ze mną jeszcze raz", jak ludzie sobie to przyswoili, że to do dzisiaj jest finałem mojego koncertu. [...] Nie jestem leniwym człowiekiem, ponieważ mnie to leczy. To śpiewanie mnie leczy. Jestem wdzięczny ludziom, że chcieli mnie tyle lat słuchać i że utrzymują moją kondycję fizyczną, psychiczną, duchową - wyjawił w Polskim Radiu.
Piosenkarz dodał także, że sam nie spodziewał się takiego sukcesu. Jak zaznaczył, to zdarza się naprawdę rzadko i "raz na długi czas":
Sokołowski przyniósł piosenkę, którą nagraliśmy. I ja mówię, jak to się stało? Później jeszcze jedną napisał "Nie zostało nam już nic", też bardzo mocny refren, ale to się nie przyjęło, a to po prostu no... to się tak zdarza raz na jakiś czas, długi czas. [...] [W tekście] takie niby się rozstajemy... No ma bardzo dobry, nośny refren.
Posłuchaj i zobacz wykonanie "Ostatni raz zatańczysz ze mną":
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!