20 lat temu cała Polska śpiewała te hity. To ukrywała Nosowska
Hey wydając album "[sic!]" odbili od cięższych brzmień na rzecz melodyjnych kompozycji. Jeden z hitów znajdujących się na płycie może wydawać się szczególnie łagodny. Jednakże Katarzyna Nosowska stwierdziła jednak, że zmiany są naturalnym procesem twórczym. Z okazji rocznicy wydania krążka przyjrzymy się jego historii.
- Hey w 2001 roku wydał szósty album studyjny zatytułowany "[sic!]".
- W tamtym czasie zespół zdecydował się na zmianę stylistyki.
- Z okazji rocznicy wydania krążka przyjrzymy się jego historii.
Hey po odejściu Piotra Banacha powitał na pokładzie Pawła Krawczyka. Wraz ze zmianą personalną ewolucji uległa również stylistyka. Dlatego też szósty album grupy "[sic!]" wydany w październiku 2001 roku ukazał nieco inne brzmienie. Jednakże według Katarzyny Nosowskiej jest to naturalny dla artysty proces.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Banalny QUIZ muzyczny. Dżem czy Hey? 18/20 to pestka!
Hey wyraźnie zmienili brzmienie
Po wydaniu krążka "[sic!]" nadszedł czas na jego promocję. Dlatego też na Katarzynę Nosowską i spółkę czekało mnóstwo wywiadów do udzielenia. W jednym z nich wokalistka odniosła się m.in. do nowego stylu grupy. Nosowska była jednak daleka od stwierdzenia, jakoby zespoły rockowe z czasem łagodniały.
Hit Hey był wyrazem buntu dorosłej kobiety
"Myślę, że zależy to tylko od osobowości poszczególnych członków danego bandu" - powiedziała dziennikarzowi Onetu w 2001 roku. Natomiast utwór "Antiba", czyli jeden z hitów pochodzących z krążka "[sic!]" był dla niej wyrazem aktualnego stanu emocjonalnego.
Być może wkroczyłam w kolejną w swoim życiu fazę nastoletniego buntu - akceptowanego w przypadku nastolatek, nie do końca zrozumiałego u 30-letniej kobiety. [...] "Antiba" stanowi deklarację osoby dorosłej - ciastkom i wisienkom zdecydowanie mówię: "Nie"! - mówiła dalej.
Zmiany to naturalny proces
Płyta "[sic!]" powstała po odejściu z grupy Piotra Banacha, który stanowił jeden z filarów zespołu. Mogłoby się wydawać, że właśnie to wydarzenie wpłynęło na ewolucję stylu muzycznego Hey. Katarzyna Nosowska uważała jednak zmiany za naturalną kolej rzeczy:
Byłabym zdruzgotana i pewnie zaprzestałabym działalności jako artystka, gdyby okazało się, że postęp nie jest zauważalny. Sądzę, że o to w tym wszystkim chodzi. Rozwój to swego rodzaju powinność. Nie wiem jednak, czy odejście Piotrka ma z tym jakiś związek. Myślę, że w każdym z nas nastąpiły jakieś przemiany, głównie pod wpływem upływającego czasu - powiedziała Nosowska w tej samej rozmowie.