Włącz radio

To on wygra "The Voice"? Już piszą, że jest "najlepszy w Polsce"

2 min. czytania
14.09.2025 08:24
Zareaguj Reakcja

Mateusz Włodarczyk po ponad dekadzie powrócił na scenę "The Voice of Poland". Uczestnik trzeciego odcinka zaskoczył swoim wykonaniem "A Change Is Gonna Come" z repertuaru Sama Cooke'a. Dlaczego postanowił drugi raz zawalczyć o wygraną w programie Dwójki? "Stawiam na siebie i na swoje zdrowie psychiczne" - opowiadał na antenie TVP.

Mateusz Włodarczyk w "The Voice of Poland"
fot. TVP VOD / "The Voice of Poland"
  • 16. edycja "The Voice of Poland" przyciąga utalentowanych uczestników.
  • Włodarczyk wraca z poruszającym wykonaniem utworu Sama Cooke'a.
  • Wokalista chorował na depresję, teraz stawia na zdrowie i muzyczną karierę.

Szesnasta odsłona "The Voice of Poland" rozpoczęła się na dobre. Za nami trzeci odcinek muzycznego programu, w którym swoich sił próbują początkujący wokaliści i początkujące wokalistki. W jesiennej edycji "The Voice" 2025 zmagania uczestników oceniają Tomson i Baron, Michał Szpak, Kuba Badach, a także Margaret. Z kolei "Comeback Stage" prowadzi Ania Karwan. Kto tym razem zawalczył o awans do następnego etapu? Okazuje się, że w szczególności jeden z głosów wywarł na trenerach piorunujące wrażenie.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!

1/20 "Jolka, Jolka pamiętasz" to przebój, który został nagrany:

Szesnasta edycja "The Voice of Poland"

W tegorocznym "The Voice of Poland" postanowił wziąć udział Mateusz Włodarczyk. Podczas etapu "Przesłuchań w ciemno" wykonał piosenkę "A Change Is Gonna Come".

Należy nadmienić, że mowa o utworze amerykańskiego piosenkarza i autora tekstów Sama Cooke’a z 1964 roku. Swoim poruszającym wykonaniem przekonał Michała Szpaka oraz Tomsona i Barona.

"Ja lubię takich ludzi, bo ja też sceny traktuję jako pewnego rodzaju konfesjonał, gdzie mogę wykrzyczeć wszystkie swoje lęki, troski i wtedy rosną skrzydła, kiedy mogę coś wykrzyczeć" - powiedział Michał Szpak.

Pomimo usilnych starań ze strony Tomsona i Barona, Mateusz Włodarczyk ostatecznie zdecydował się dołączyć do drużyny wykonawcy "Color Of Your Life".

Również internauci pozytywnie zareagowali na występ Mateusza Włodarczyka:

"Dawno takiego głosu nie słyszałam. Super", "Pierwszy głos, na który zwróciłem uwagę", "Wspaniały głos", "Piękny wykon", "Super, trzymam kciuki", "Wielki comeback i bardzo udany. Powodzenia w dalszych etapach", "Najlepszy głos w Polsce!" - czytamy na Facebooku.
Redakcja poleca

Mateusz Włodarczyk wraca na scenę

Co ciekawe, Mateusz Włodarczyk nie po raz pierwszy wystąpił w "The Voice of Poland". Jedenaście lat temu dotarł aż do odcinków półfinałowych, wówczas w grupie prowadzonej przez Tomsona i Barona.

Kiedy przygoda z czwartą edycją skończyła się, wokalista porzucił muzykę i w całości poświęcił się pracy. Dopiero z czasem postawił na siebie i zawalczył o swoje marzenia.

Nie miałem czasu na życie prywatne, na muzykę. Już rano, kiedy budziłem się, to myślałem tylko o pracy. Miałem taki stres, a co będzie, co się wydarzy? Wracam do domu. Cały czas myślę o pracy, problemy ze snem i też w nocy myślenie o pracy. Takie sytuacje spowodowały moją chorobę, czyli depresję, z którą się zmagałem później przez kilka lat. Postanowiłem, że odchodzę. Stawiam na siebie i na swoje zdrowie psychiczne - mówił w programie Mateusz Włodarczyk.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!