Zaśpiewała hit lat 70. na Narodowym. "Najlepszy damski głos w Polsce"
Doda w sobotę 27 września wystąpiła na Roztańczonym PGE Narodowym. Artystka sięgnęła po repertuar innych muzyków, co internauci szeroko komentowali w sieci. Choć wykonanie hitu lat 70. zasługuje na słowa uznania, nie każdy to docenił. Jak poszło Dorocie Rabczewskiej? Opinie są podzielone, choć dosadne.
- Doda na PGE Narodowym zaprezentowała dwa hity lat 70.
- Współczesne wykonanie przebojów Bee Gees i Kiss porwało tłum.
- Niektórzy widzowie oczekiwali czegoś zupełnie innego.
Doda zaskoczyła widzów swoim występem na PGE Narodowym. Artystka zaśpiewała nie jeden, a dwa hity lat 70. Medley, który zaprezentowała, porwał tłum zgromadzony w Warszawie. Publiczność bawiła się świetnie, a energetyczne show skłoniło do wyrażenia opinii również internautów. Jak ocenili występ Doroty Rabczewskiej? Opinie i szczegóły poniżej.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ich Troje czy Doda? Tylko wierni fani zgarną 10/15
Oprócz Dody na Roztańczonym PGE Narodowym wystąpiły takie gwiazdy, jak Skolim, Perfect, Michał Wiśniewski, Jacek Stachursky czy Justyna Steczkowska. Ostatnia z wymienionych artystek zaprezentowała eurowizyjną "Gaję". Co śpiewała jej koleżanka po fachu?
Doda zaśpiewała wielki hit lat 70.
Na pierwszy ogień hit lat 70. z repertuaru Bee Gees, czyli "Stayin' Alive" (1977). To utwór, który pochodzi z filmu "Gorączka sobotniej nocy". To dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów muzyki rozrywkowej na świecie.
Drugim przebojem, który śpiewała Doda, było "I Was Made for Lovin' You" od Kiss (1979). Jak mówił tekściarz i producent Desmond Child:
Paul chciał napisać dobrą piosenkę disco i postanowiłem mu w tym pomóc. Paul zaczął pisać teksty i akordy, a potem zagrałem piosenkę na gitarze i powiedziałem: "OK, zrobimy coś, żeby ją ulepszyć i sprawić, żeby była naprawdę dobrą piosenką" - wspominał twórca.
I tak powstał hit lat 70., który do dziś bije rekordy popularności. Również wykonanie polskiej wokalistki zrobiło furorę, a już na pewno wywołało całą paletę emocji. Internauci dosadnie i odważnie komentują występ Doroty Rabczewskiej.
To zarzucają Rabczewskiej. "Liczyłem na..."
Komentarzy pod nagraniem ze stadionu nie brakuje. Mimo świetnego wokalnego popisu internauci twierdzą, że gwiazda powinna sięgnąć po swoje autorskie przeboje. Wielu tego oczekiwało. Z kolei inni są zachwyceni zdolnościami wokalnymi autorki "Dżagi" czy "Nie daj się".
Liczyłem na piosenki z jej repertuaru; Steczkowska ją zmiażdżyła; Ale ona ostatni rok zaliczyła "glow up" śpiewania; Pani Dorota Rabczewska pokazała klasę na swoim poziomie... Ale Pani Justyna Steczkowska to klasa sama w sobie - ogląda się z przyjemnością prawdziwy styl i klasę; Bardzo mi się podobało; Szkoda, że nic z własnego repertuaru. Co jak co, ale Doda ma się czym pochwalić. Ale takiej rockowej wersji Dody brakowało, więc się cieszę; Swoje czy nie swoje... Fantastyczny głos. Dla mnie? Najlepszy damski głos w Polsce; To jest artystka i ma prawo wyrażać siebie na scenie, jak chce - pisali internauci.
Posłuchaj występu Dody na PGE Narodowym:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!