Eurowizja 2026. On chce reprezentować Polskę. "Tragedia goni tragedię"
Norbert Wronka, zwycięzca konkursu "Debiuty" na zeszłorocznym festiwalu w Opolu, zgłosił swój udział w krajowych preselekcjach do Eurowizji. Młody piosenkarz poinformował o tym niedawno w mediach społecznościowych. Niestety reakcja internautów nie była zbyt przychylna. W sekcji komentarzy zaroiło się od obraźliwych wpisów.
- Norbert Wronka wygrał konkurs "Debiuty" na 61. KFPP w Opolu.
- Młody piosenkarz postanowił wziąć udział w krajowych preselekcjach do Eurowizji.
- Informacja na ten temat wywołała negatywne reakcje internautów.
Norbert Wronka nie zamierza zasypywać gruszek w popiele. Dlatego też szuka kolejnych okazji do zaprezentowania się szerszej publiczności. Postanowił wziąć udział w krajowych preselekcjach do przyszłorocznej Eurowizji. Niestety, pomysł spotkał się z wyjątkowo nieprzyjemną reakcją obserwatorów.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20
Z Opola na Eurowizję
5 listopada w social mediach piosenkarza pojawiła się informacja o udziale w preselekcjach. Norbert Wronka zdradził, że zgłosił się do rywalizacji z własnym utworem, zatytułowanym "Boję się". Kompozycja ma być manifestem pokoju i nadziei.
Zgłaszam się w tym roku do polskich preselekcji na Eurowizję! To moje największe marzenie - a marzenia są po to, żeby je spełniać! Mój utwór "Boję się" to manifest pokoju i nadziei. To piosenka o świecie pełnym bólu, wojnach, strachu o jutro, ale też o wierze, że miłość naprawdę może zwyciężyć wszystko - napisał na Instagramie i TikToku Wronka.
Norbert jest wyraźnie zadowolony z efektu. Do pełni szczęścia potrzebował jedynie słów wsparcia ze strony obserwujących.
Jestem turbo dumny z tej piosenki i z tego, co razem z moją ekipą stworzyliśmy. Włożyłem w to całe swoje serce. Wasze wsparcie w najbliższym czasie będzie dla mnie ogromnie ważne - czytamy dalej.
Obserwatorzy się nie popisali
Pod zamieszczoną na TikToku rolką pojawiło się mnóstwo komentarzy. Część z nich pochodziła od fanów Wronki, którzy dodawali mu otuchy. Niestety nie brakowało również przykrych wpisów.
"Boję się to ja przyszłego narodu"; "Jestem na nie"; "A nie można kogoś, kto nie bierze na litość?"; "Dramat"; "Na szczęście się nie boję, że pojedzie"; "Nie jest wysoko"; "Startuj, na bank przegramy"; "Tragedia goni tragedię" - pisali kąśliwi użytkownicy platformy.
Na część uwag Norbert Wronka reagował. Chociaż fala krytyki z pewnością była bolesna, muzyk chce osiągnąć cel mimo nieprzychylności. "Hejterzy byli, są i będą. Trzeba iść dalej i nie czytać komentarzy ludzi, którzy są niedowartościowani" - odpisał jednej z osób sojuszniczych.