Włącz radio

Ryan O’Neal nie żyje. Był znany z hitowego "Love Story"

MS
2 min. czytania
09.12.2023 15:31
Zareaguj Reakcja

Zmarł Ryan O’Neal. Był sławnym aktorem, którego widzowie mogą kojarzyć m.in. z roli w "Love Story". Odszedł, mając 82 lata. Te tragiczną wiadomość przekazał Patrick O’Neal — syn artysty.

|
fot. Zmarł Ryan O'Neal, wikimedia.org/NBC Televison/domena publiczna

Ryan O’Neal nie żyje. Był bardzo cenionym i popularnym aktorem. Największą popularność zyskał dzięki "Love Story" z 1970 roku. W tej hitowej produkcji zagrał u boku m.in. Ali McGraw. Wystąpił jeszcze w wielu lubianych przez widzów filmach. Odszedł w wieku 82 lat.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Nie żyje Ryan O’Neal

Ryan O’Neal zmarł 8 grudnia 2023 roku. Tragiczną informację przekazał w mediach społecznościowych Patrick O’Neal — jego syn. Pożegnał ojca w emocjonalnym i wzruszającym wpisie. Nie mógł również ukryć ogromnego smutku, którego doświadcza. Nie znamy jeszcze oficjalnej przyczyny śmierci.

Ryan był bardzo hojnym człowiekiem, który zawsze był skory do pomocy. Przez dziesiątki lat wspierał swoich bliskich. Oni wszyscy mają teraz złamane serca i nie zmieni się to przez długi czas — napisał Patrick O’Neal.

Zobacz także: Guns N’ Roses z ogromnym prezentem dla fanów. Oto nowa piosenka zespołu!

Mimo że nie podano przyczyny śmierci, to można domniemywać, co się stało. Ryan O’Neal informował bowiem w 2012 roku, że zachorował na raka prostaty. Syn aktora w swoim emocjonalnym wpisie podkreślił również, że będzie tęsknił za ojcem.

Będę za tobą tęsknił, tato. Kocham cię. Kochamy cię. Nikt lepiej nie opowiadał historii niż Ryan O'Neal - dodał.

Aktor zagrał w wielu cenionych produkcjach

Ryan O’Neal zasłynął przede wszystkim rolą Oliviera Barretta IV w "Love Story". To jednak tylko jedna z długiej listy produkcji, w któych się pojawił. Wystąpił również w komedii "No i co, doktorku?". Zagrał wówczas u boku Barbary Streisand.

Zobacz także: Irena Santor nie znosiła tego utworu! Później stał się jej największym hitem

W 1973 roku Ryan O’Neal zagrał w "Papierowym księżycu". W filmie mogliśmy zobaczyć także jego dziesięcioletnią córkę — Tatum. Nagrodzono ją Oscarem za najlepszą rolę drugoplanową. Oboje wystąpili również w filmie "Nicklodeon".

Ryan O’Neal był nie tylko doceniany przez publiczność, lecz także krytyków. Otrzymał nominacje do Oscara oraz Złotego Globu w kategorii najlepszego aktora za wspomniane wcześniej "Love Story". Zapisał się w historii światowego kina na zawsze.

Zobacz także: Jim Morrison był sceniczną bestią. Ten występ zapisał się w historii

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!