Martyna Wojciechowska nie mogła na ten temat milczeć. "Reagujmy"
Martyna Wojciechowska doskonale zdaje sobie sprawę z blasków i ceni sławy. Ostatnio dziennikarce przyszło mierzyć się z tymi drugimi. Teraz ostrzega fanów przed działającymi w sieci oszustami, którzy rozpowszechniają na jej temat nieprawdziwe informacje. – Bądźmy czujni – zaapelowała w mediach społecznościowych.
- Martyna Wojciechowska chętnie udziela się w mediach społecznościowych.
- Ostatnio znana prezenterka i dziennikarka po raz kolejny padła w sieci ofiarą oszustwa. Wobec nieprawdziwych newsów gwiazda jest niemal bezsilna.
- Gospodyni programu "Kobieta na krańcu świata" ostrzegła fanów przed fałszywymi postami i zaleciła im zachowanie czujności.
Martyna Wojciechowska należy do grona najbardziej znanych w Polsce dziennikarek i prezenterek telewizyjnych. Rozpoznawalność zawdzięcza przede wszystkim serii programów podróżniczych pod nazwą "Kobieta na krańcu świata", w której przybliża widzom codzienność i problemy mieszkańców odległych zakątków globu. Swoje wyprawy 50-latka często relacjonuje także w mediach społecznościowych. Na Instagramie śledzi ją ponad 2,2 mln fanów.
Rozwiąż quiz o podróżach w czasach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Takie były podróże w PRL-u. Młodzi wymiękną przy trzecim pytaniu!
Martyna Wojciechowska padła ofiarą oszustwa
Dzięki regularnej aktywności w sieci Martynie Wojciechowskiej udało się zebrać wokół siebie ogromną i zaangażowaną grupę obserwatorów. Gwiazda często zachęca ich do włączania się w różnego rodzaju akcje społeczne i zbiórki charytatywne. Niestety popularność dziennikarki od czasu do czasu starają się także wykorzystać oszuści. Od pewnego czasu w sieci pojawiają się z tego powodu fałszywe posty, których autorzy często próbują wyłudzić od fanów 50-latki pieniądze.
Do sprawy odniosła się ostatnio na Instagramie sama Martyna Wojciechowska. Prezenterka zamieściła na swoim profilu zdjęcie, które sugeruje, że została zatrzymana przez policję. Dzięki dodanemu u dołu ujęcia napisowi "Fake news" szybko można się jednak zorientować, że fotografia to fotomontaż i próba oszukania internautów. 50-latka zdecydowała się ostrzec fanów przed podobnymi krążącymi po internecie nieprawdziwymi wiadomościami.
Dziennikarka zaapelowała do fanów. Wszystko z powodu fake newsa
Pod swoim nowym zdjęciem na Instagramie Martyna Wojciechowska zamieściła długi opis, w którym wyjaśniła obserwatorom, że jest świadoma tego, na jakie informacje na jej temat można się natknąć, przeglądając sieć. 50-latka wyjawiła także, że robi co może, by pozbyć się z przestrzeni medialnej podobnych fake newsów i regularnie zgłasza nieprawdziwe posty, w których ktoś wykorzystuje jej wizerunek. Często nie daje to jednak niestety efektów. Mimo tego prezenterka uważa, że nie wolno się poddawać w walce z oszustami.
Nigdy nie reklamuję i nie polecam żadnych magicznie szybkich i ekspresowych rozwiązań. Od lat bardzo staranie dobieram marki, z którymi współpracuję i z którymi łączą mnie wspólne wartości. To najczęściej wieloletnie współprace. I zawsze informacje o tym pojawiają się na moim profilu – przypomniała obserwatorom dziennikarka.
Przy okazji Martyna Wojciechowska doradziła internautom, na co powinni zwracać uwagę, przeglądając w internecie wiadomości albo sprawdzając skrzynkę mailową. – Jeśli widzicie krążącą w sieci jakąkolwiek reklamę ze mną, w której są obiecywane „cuda świata” oraz „błyskawiczne efekty” – nie nabierajcie się na to! Zgłaszajcie wszystkie podejrzane wiadomości! Blokujcie nadawców! Żyjemy w czasach, w których fake newsy są coraz bardziej rozpowszechnione. Bądźmy czujni, reagujmy i zawsze sprawdzajcie informacje, które czytacie – uczula prezenterka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!