Nadchodzi kryzys? Ofert pracy coraz mniej. Tak źle nie było od dawna
Niepokojące sygnały płyną z polskiego rynku pracy. Najnowsze dane pokazują drastyczny spadek liczby ofert. Sytuacja przypomina okres porównywalny z początkiem pandemii COVID-19. Eksperci ostrzegają przed możliwą dalszą eskalacją problemów w najbliższych miesiącach.
- Rynek pracy zamarł – liczba ofert spadła o 50 tys. w cztery miesiące.
- Liczba ofert porównywalna jest z pierwszymi miesiącami pandemii koronawirusa.
- Coraz więcej firm rezygnuje z zatrudniania osób na stanowiskach juniorskich.
Rynek pracy w Polsce przechodzi przez jeden z najtrudniejszych okresów od lat. Według najnowszego raportu firmy Grant Thornton w sierpniu 2025 roku na 50 największych portalach rekrutacyjnych opublikowano zaledwie 247 tysięcy nowych ogłoszeń o pracę. To spadek aż o 13 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak pracowało się w okresie PRL-u. Wyrobisz 200 proc. normy?
Co szczególnie niepokoi analityków, to fakt, że jest to najniższa dynamika roczna od 16 miesięcy. Eksperci Grant Thornton podkreślają, że obecna sytuacja na rynku pracy już niemal zrównała się z poziomami obserwowanymi w 2020 roku, czyli w czasie pandemii koronawirusa.
Rynek pracy zmaga się z trendem spadkowym
Sytuacja na polskim rynku pracy pogarsza się systematycznie od kilku miesięcy. Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, w rozmowie z Polską Agencją Prasową zwrócił uwagę, że załamanie rozpoczęło się już na początku wiosny.
Do marca rynek pracy funkcjonował na standardowych poziomach, generując około 80-90 tysięcy nowych ofert miesięcznie. Obecnie liczba spadła dramatycznie do poziomu 30-40 tysięcy ogłoszeń. Oznacza to, że przez cztery miesiące rynek pracy stracił około 200 tysięcy potencjalnych miejsc pracy.
Warszawa liderem, ale też odczuwa spadki
Analiza sytuacji w poszczególnych miastach pokazuje, że rynek pracy boryka się z problemami w całym kraju. Warszawa, tradycyjnie będąca liderem pod względem liczby ofert, opublikowała w sierpniu 38,3 tysiąca ogłoszeń, ale i tutaj odnotowano spadek o 9 procent rok do roku.
Drugie miejsce zajmuje Kraków z 15,6 tysiąca ogłoszeń (spadek o 9 procent), a trzecie Wrocław z 11,9 tysiąca ofert (spadek o 7 procent). Największe problemy dotknęły Bydgoszczy, gdzie rynek pracy skurczył się aż o 21 procent, oferując jedynie 3,1 tysiąca miejsc pracy.
Służba zdrowia jedyną branżą na plusie
W trudnej sytuacji na rynku pracy pojawia się jeden jasny punkt - sektor ochrony zdrowia. To branża, która odnotowała wzrost liczby ofert pracy o 23 procent w porównaniu z sierpniem 2024 roku.
Pozostałe sektory rynku pracy doświadczają znaczących spadków. Najbardziej ucierpiał marketing, z 23-procentowym spadkiem ofert, oraz praca fizyczna - z 22-procentowym zmniejszeniem liczby ogłoszeń. Branża finansowa skurczyła się o 15 procent, prawnicza o 6 procent, a HR o 4 procent.
Sztuczna inteligencja utrudnia rozpoczęcie kariery
Maciej Michalewski z firmy Element, analizującej rynek pracy, zwraca uwagę na niepokojący trend, dotyczący młodych pracowników. Coraz mniej przedsiębiorstw decyduje się na zatrudnienie juniorów - młodych pracowników bez doświadczenia.
Ekspert upatruje przyczyn tego zjawiska w rozwoju sztucznej inteligencji, która może zastępować niektóre funkcje, tradycyjnie pełnione przez początkujących pracowników. To oznacza, że rynek pracy staje się jeszcze bardziej wymagający dla osób rozpoczynających karierę zawodową.
Szacunki pokazują, że to nie koniec zmian. Ekonomiczne wyliczenia mówią o wzroście stopy bezrobocia o ponad 1 procent rok do roku. Część branż, szczególnie w przemyśle, obawia się skutków Zielonego Ładu i już teraz redukuje zatrudnienie. Rosnące koszty pracy oraz niższe od oczekiwanych prognozy wzrostu PKB dodatkowo pogarszają perspektywy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!