Żona Martyniuka uderza w syna. To wyznała całej Polsce
Danuta Martyniuk uderza w swojego syna Daniela. Żona gwiazdora disco polo otworzyła się m.in. na temat błędów wychowawczych. Nie gryzie się w język, piętnując zachowania syna i jego partnerki. Cała Polska, chcąc lub nie, obserwuje rodzinny dramat Martyniuków. O co chodzi?
Na początku grudnia Daniel Martyniuk, czyli syn Zenka Martyniuka, nieźle nawywijał. Za pośrednictwem Instagrama zwrócił się do swojego ojca. Zaczął obrażać króla disco polo, a oprócz tego pokazał mu środkowy palec. Nagranie trafiło do sieci i rozpętało medialną burzę, a już z pewnością zawstydziło rodziców niesfornego 35-latka.
Rozwiąż quiz o amantach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rozpoznaj największych amantów polskiego kina. Za 17/20 bijemy brawo!
Mężczyzna zwrócił się do lidera Akcentu, nawiązując do jego pieniędzy. Kazał również ojcu... "wypchać się" nimi. - Kocham cię tatusiu, pozdrawiam cię. Dawaj jeszcze innym wszystkim, żeby wszyscy mieli super, tylko żeby twój własny syn nic nie miał. Dawaj jeszcze. F**k you - skwitował na koniec Daniel.
Danuta Martyniuk uderza w syna
Po skandalicznym zachowaniu Daniela, krytyka spadła na rodzinę Martyniuków, a zwłaszcza na Zenka i Danutę. Kobieta postanowiła bronić honoru i udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o swoich metodach wychowawczych.
Jej zdaniem, 35-latek w dorosłym życiu podjął niewłaściwe decyzje. Teraz mamy obserwować tego konsekwencje. Zdaniem żony Zenka Martyniuka, to nie pokłosie wychowania, bo w domu nie uczyła go takich zachowań.
Ludzie piszą, jak to ja źle wychowałam syna. A ja syna wychowałam dobrze. To on jako już dorosły poszedł złą drogą, wybrał sobie nowe towarzystwo i narkotyki — wyjawiła "Faktowi" Danuta Martyniuk.
Redakcja poleca:Janowski już tego nie kryje. Będą zmiany w "Jaka to melodia?"
"Traktowaliśmy go jak królewicza"
Mimo zapewnień o swojej niewinności zaniepokojona matka Daniela zaznacza, że widzi też kilka błędów. Zwróciła uwagę na to, że wraz z Zenkiem traktowała syna "jak królewicza".
Całe życie dostawał to, co chciał. Od dziecka traktowaliśmy go jak królewicza. Teraz widzę, że chyba to był nasz błąd. Miał wszystko. Może myślał, że tak będzie zawsze — wyjaśniła.
Obecnie bardzo chciałaby, żeby jej jedyny syn stanął na nogi i poszedł do przodu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!