Tak Stanisław Bareja odmierzał czas. "To jest okropne, to jest okrutne"
Reżyser znany z kultowych produkcji, takich jak "Miś" i "Alternatywy 4", uważał, że o sprawach poważnych i niezwykle istotnych pozwala mówić jedynie komedia. Stanisław Bareja, który pozostawił po sobie szereg klasyków, wierzył, że jego opowieści są w stanie przynieść radość, szczęście i wiele godzin uśmiechu. "Wyobraziłem sobie teorię szczęśliwego człowieka" - tłumaczył w archiwalnym wywiadzie z lat 80. Na czym polegała ta autorska koncepcja? Poznajcie szczegóły.
- Stanisław Bareja uważał, że komedia pomaga mówić o ważnych sprawach.
- Pozostawił po sobie m.in. "Misia" i "Alternatywy 4".
- Teoria szczęśliwego człowieka zakładała, że milion widzów to dwa miliony godzin szczęścia.
Jak, według Stanisława Barei, można stać się szczęśliwym człowiekiem? We wrześniu 1981 roku twórca niezapomnianych komedii z okresu PRL, ikona polskiego kina i wybitny satyryk przedstawił autorską koncepcję "szczęśliwogodzin". "W latach 60. XX w. zajmowałem się bardziej twórczością rozrywkową [...] było w tym więcej radości z tego, że stoję za kamerą i w ogóle, że świat mnie śmieszy, cieszy" - powiedział w archiwalnym wywiadzie dla Polskiego Radia reżyser z Warszawy.
Rozwiąż quiz kultowych komediach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Musisz znać te kultowe cytaty z produkcji PRL! Za 80 proc. Bareja byłby dumny
Kultowe komedie PRL
Stanisław Sylwester Bareja złotymi zgłoskami zapisał się w historii rodzimej kinematografii. Przyszedł na świat 5 grudnia 1929 roku w Warszawie jako pierwsze z trojga dzieci Sylwestra i Stanisławy z domu Chmielarz. Jeszcze jako uczeń I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Jeleniej Górze uważnie obserwował rzeczywistość i chłonął literaturę i filmy. Prowadził kulturalny dziennik, w którym zapisywał swoje oceny, spostrzeżenia i refleksje.
W 1949 roku Stanisław Bareja rozpoczął naukę w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi. Dzięki studiom na Wydziale Reżyserii mógł stale pogłębiać swoje dotychczasowe zainteresowania. Szkołę ukończył w 1954 roku, a w kolejnych latach debiutował jako asystent reżysera i II reżyser. Wraz z początkiem lat 60. spróbował swoich sił samodzielnie.
Współcześnie dorobek Stanisława Barei doskonale zna większość Polaków. "Żona dla Australijczyka" (1963), "Poszukiwany, poszukiwana" (1972), "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" (1978), "Miś" (1981), "Alternatywy 4" (1983/1986) to zaledwie kilka z najpopularniejszych tytułów, które wyreżyserował.
Stanisław Bareja specjalizował się w komedii, niekiedy wykorzystywał też elementy kryminalne. W archiwalnym wywiadzie z lat 80. zdradził, co wartościowego dostrzegł właśnie w tym gatunku. Okazuje się, że kluczem do sukcesu jest dla filmowca balans między śmiechem a powagą.
Mówienie - to jest okropne, to jest okrutne, to, co się dzieje - jest, moim zdaniem, czymś, co nie zwróci specjalnej uwagi. Wydawało mi się, że robiąc filmy komediowe, można jednocześnie mówić o rzeczach bardzo ważnych i bardzo serio - powiedział reżyser znany z "Misia" na antenie Polskiego Radia.
Ciekawostki z życia Stanisława Barei
Okrzyknięty mistrzem satyry PRL ukuł także własną teorię, teorię szczęśliwego człowieka. Na czym polegała ta koncepcja?
Wyobraziłem sobie teorię szczęśliwego człowieka - jeżeli mój film zobaczy milion ludzi, to będzie dwa miliony szczęśliwogodzin. To więcej niż życie jednego człowieka. W ten sposób kręcąc jeden film, stwarzałem jednego szczęśliwego człowieka od narodzin do śmierci. Wydawało mi się, że to dużo, bo ludzie na ogół nie są zbyt szczęśliwi - dodał dla cytowanego źródła.
Stanisław Bareja zmarł w wieku 57 lat 14 czerwca 1987 roku w Essen.