Włącz radio

10 lat temu Kate Bush wywołała burzę. "Poszukajcie prawdziwego życia"

2 min. czytania
19.08.2024 11:19
Zareaguj Reakcja

Kate Bush to legendarna brytyjska piosenkarka, dlatego też jako artystka może mieć nietypowe wymagania. Dekadę temu zaapelowała do fanów w pewnej sprawie, która już wtedy mogła się wydawać kontrowersyjna. Jak tłum zareagowałby teraz?

|
fot. Kate Bush miała nietypową prośbę do fanów Guido Harari/ EMI America/ public domain/commons.wikimedia.org

Odkąd smartfony weszły do powszechnego użytku, nasze życie z pewnością stało się dużo prostsze. Z nowoczesnych telefonów możemy nie tylko dzwonić, ale robić zdjęcia i nagrywać filmy w naprawdę dobrej jakości. Jednak uwiecznianie koncertów nie podoba się sporej części muzyków. Kate Bush oraz Roger Daltrey z The Who nie są w tym przypadku wyjątkiem.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Kate Bush apelowała już 10 lat temu

Już dziesięć lat temu brytyjska gwiazda zaapelowała do swoich fanów, aby nie pojawiali się na jej występach z telefonem w ręku. Jej prośba obejmowała nie tylko smartfony, ale także wszelkie urządzenia, którymi widownia mogłaby ją nagrywać w trakcie grania.

Kariera Kate Bush startowała jeszcze w latach 70. kiedy jeszcze nikt nie myślał, że w przyszłości będzie chodził z miniaturowym komputerem w kieszeni. Jednak czasy się zmieniły, a technologia poszła do przodu. Dlatego też artystka zwróciła się do fanów, którzy wybierali się wówczas na jej koncert zorganizowany w londyńskiej sali koncertowej Hammersmith Apollo.

Zobacz także: Adam Małysz prowadzącym „Dzień dobry TVN”, a to dopiero początek! Kolejka gwiazd szokuje

Gwiazda specjalnie wybrała akurat ten kameralny obiekt, ponieważ jej zdaniem sprzyjał budowaniu intymnej relacji z widownią. Jednak Kate Bush twierdziła, że ludzie przychodzący z telefonem na koncert będą zbyt zajęci "bezmyślnym gapieniem się w ekran", nagrywaniem czy robieniem zdjęć zamiast przeżywaniu chwili. Według niej przenośna elektronika "zaszkodziłaby artystycznemu przeżyciu" wydarzenia.

Wtórował jej wokalista The Who

Bush nie jest odosobniona w swoich poglądach. Szczególnie przedstawiciele starszego pokolenia muzyków zgadzają się z jej zdaniem. Jednym z nich jest Roger Daltrey, wokalista The Who. On również uważa, że takie urządzenia odwracają uwagę od tego, co dzieje się na scenie. Muzyk już przed laty przyznał, że w ogóle nie jest wielkim fanem nowej technologii i stara się trzymać z dala przede wszystkim od internetu.

W całym tym Internecie czuję się równie bezużyteczny, jak kotlet wieprzowy w synagodze. Mam nadzieję, że przynajmniej wam sprawia to frajdę, ale mam prośbę. Wyłączcie czasami monitor. Wyjdźcie z domu. Poszukajcie prawdziwego życia — napisał niegdyś na oficjalnej stronie zespołu.

Czy dzisiaj krucjata Bush i Daltreya przeciwko technologii ma jakikolwiek sens?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!