Włącz radio

Danuta Stenka bez ogródek o młodych aktorach. "To potwornie demaskuje"

2 min. czytania
12.09.2024 20:56
Zareaguj Reakcja

Danuta Stenka może pochwalić się imponującym dorobkiem aktorskim. W niedawnym wywiadzie gwiazda wyjawiła, co myśli o młodszych kolegach po fachu oraz influencerach w filmach. Nie owijała przy tym w bawełnę

|
fot. Danuta Stenka. Pawel Wodzynski / East News

Danuta Stenka od lat znajduje się w gronie najbardziej uznanych aktorek. Znajduje to odzwierciedlenie choćby w nagrodach, z dwoma Orłami i Złotą Kaczką na czele.

Rozwiąż quiz o filmach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem... 

62-latka ma na swoim koncie blisko 200 ról w teatrze, filmach i serialach. W tym w takich produkcjach jak "Chopin. Pragnienie miłości", "Nigdy w życiu!", "Katyń" czy "Boża podszewka". Karierę zaczynała w pierwszej połowie lat 80. Od tego czasu branża mocno się przeobraziła.

Zmienia się też podejście do zawodu młodych aktorów. Co więcej, do obsady różnych produkcji serialowych, filmowych, a nawet teatralnych coraz częściej są przyjmowani ludzie bez aktorskiego wykształcenia, a także influencerzy. Jak na to wszystko zapatruje się gwiazda?

Zobacz także: Tyle zarabia Norbi na wielkim hicie. „To jest niewymierne”

Danuta Stenka wprost o młodych aktorach

Danuta Stenka w rozmowie z Plejadą została zapytana o młode pokolenie w świecie aktorskim. Wyznała, że "zazdrości mu umiejętności stawiania granic". Jednocześnie pochwaliła młodych adeptów tej sztuki. Jak tłumaczyła:

Spotykam ludzi, którzy – może mam szczęście – są pasjonatami zawodu, których ta praca nie męczy i nie jest to rozmowa o wyglądzie i pieniądzach, dla nich liczy się istota. Sam fakt, że odczytują, odnajdują ten zawód jako pasję, sprawia, że temu można poświęcić życie po prostu.

Przyznała, że czasem "zdarza się ktoś z innego materiału uszyty". Dodała jednocześnie, że nie inaczej jest w jej pokoleniu.

"Teatr demaskuje"

Danuta Stenka miała mniej pochlebne zdanie na temat influencerów. Oceniła, że w filmach mają oni większą rację bytu niż w teatrze, bo na teatralnych deskach nie można zatuszować jakichkolwiek braków w warsztacie.  

Teatr potwornie demaskuje. W teatrze trzeba zagospodarować całego człowieka. Tam nie można zagrać zbliżenia (...). Tam trzeba całym człowiekiem grać i również nie fałszować gestami. Nie fałszować ciałem (...). W teatrze takie eksperymenty bywają bolesne dla otoczenia i dla samego delikwenta (...). Natomiast w filmie można coś zamarkować. W filmie może to być jakaś dodatkowa wartość – ktoś kto przychodzi z zupełnie innego świata, kto się odnajduje, kto nie fałszuje, kto nie drażni wykonaniem. W filmie jest łatwiej i jest to możliwe – wyjaśniła pytana przez Plejadę Danuta Stenka.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!