Włącz radio

Doda odpowiada na zarzuty projektanta. "Potrzebuje tylko nagłośnienia i sławy"

2 min. czytania
20.08.2024 20:00
Zareaguj Reakcja

Afery Doda kontra projektant mody ciąg dalszy. Po tym, jak management gwiazdy wystosował oświadczenie, ona sama zdecydowała się odpowiedzieć na zarzuty. Piosenkarka nie gryzła się w język i stanowczo wyraziła, co o tym wszystkim myśli.

|
fot. Doda odniosła się do zarzutów projektanta, WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Doda jest jedną z największych gwiazd na polskiej scenie. Zasłynęła nie tylko dzięki niebywałemu talentowi muzycznemu, lecz także skandalom. W ostatnim czasie wokół piosenkarki były głośno ze względu na jej sukcesy. Teraz jednak znów znalazła się w centrum afery. Projektant mody, który z nią współpracował, wysunął wobec niej poważne oskarżenia.

Rozwiąż quiz: Doda czy Agnieszka Chylińska? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

W 2023 roku na antenie Polsatu emitowano program "Doda. Dream Show". W celu promocji, wokalistka pojawiła się na imprezie zorganizowanej przez stację. Miała wówczas na sobie obcisły i bardzo oryginalny kostium. Zaprojektował go Tomasz Armada, który pracował z największymi gwiazdami, jak chociażby Maryla Rodowicz.

Ostatnio projektant stwierdził, że Doda nie zapłaciła mu za wspomniany kostium. Targały nim wielkie emocje i nie ukrywał, że jest sfrustrowany całym zajściem. "Pomimo moich wielokrotnych próśb o zwroty kosztów i pokrycie wydatków związanych z materiałami, podwykonawcami i moją pracą, nie otrzymałem nawet zwrotu kosztów" – pisał na Instagramie.

Zobacz także:  Gawliński broni się po występie w Sopocie. „Nie ma z kim dyskutować”

Doda odpowiada na zarzuty projektanta. Padły mocne słowa

Armada informował również, że nie otrzymał od piosenkarki zwrotu za koszty kostiumu, wynagrodzenia oraz kosztów projektu, które mają opiewać na prawie 2,7 tysiąca złotych. Pod wpisem projektanta na Instagramie pojawiła się lawina komentarzy. Jeden z internautów zapytał, czy sprawa będzie wyjaśniona. Doda odpowiedziała:

Nie zostanie, ponieważ pan potrzebuje tylko nagłośnienia i sławy. Godzinę temu przedstawił mi sytuację, o której dowiedziałam się dopiero teraz. [...] To już nie moja sprawa jak mówię, ponieważ zgodziłam się bardziej z przyjaźni i sentymentu pomóc styliście i młodemu projektantowi w promowaniu ich własnych marek – napisała gwiazda.

Do całej sprawy odniósł się także management piosenkarki. W oświadczeniu przekazanym Plotkowi mogliśmy przeczytać, że współpraca miała opierać się na barterze. Doda natomiast miała zwrócić kostium zaraz po zakończeniu pracy. Tomasz Armada nie odniósł się do tych słów, ale jego wpis z zarzutami wobec wokalistki zniknął z Instagrama.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!