Dzięki nim kawałek z lat 60. stał się hitem. Pierwsza wersja była nudna
Grace Slick, okrzyknięta "głosem dekady", brylowała w drugiej połowie lat 60. XX w., lansując hit za hitem. 30 października amerykańska gwiazda skończyła 85 lat. Z tej okazji przypominamy historię powstania rockowego przeboju "Somebody to Love".
Grace Slick przyszła na świat 30 października 1939 roku. Amerykańska piosenkarka zapisała się złotymi zgłoskami w dziejach muzycznej estrady w San Francisco na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego stulecia. Chociaż zakończyła karierę na początku ostatniej dekady XX w, na przestrzeni ponad dwóch dekad wylansowała ponadczasowe przeboje, które do dziś rozbrzmiewają w międzynarodowych rozgłośniach radiowych.
Rozwiąż quiz o kinie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kino familijne PRL. Za 18/20 dajemy podróż za jeden uśmiech!
Za jeden z najważniejszych hitów z repertuaru Grace Slick niezmiennie uznaje się "Somebody to Love". Nadmieńmy, że popularny dziś utwór - poza wieloma prestiżowymi notowaniami - znalazł się także w zestawieniu magazynu "Rolling Stone". Mianowicie uplasował się na 279 miejscu wśród najlepszych 500 piosenek wszech czasów.
Wszystko wskazuje na to, że zanim rockowy szlagier urósł do rozmiarów "klasyki gatunku", przeszedł najpierw długą i wyboistą ścieżkę.
Kultowe "Somebody to Love" miało dwie wersje. Obie wylansowała Grace Slick
Piosenkę "Somebody to Love" skomponował Dabney "Darby" Slick, gitarzysta The Great Society. W tym popularnym zespole rockowym z San Francisco z lat 60. XX wieku debiutowała Grace Slick (ówczesna bratowa autora piosenki). Oryginalna wersja "Somebody to Love" powstała na skutek bolesnych doświadczeń muzyka.
Jak wskazywał "Darby" (za: "Rolling Stone"), utwór opowiadał o "wątpliwościach i rozczarowaniu" związanych z miłością. "Czy nie chcesz kogoś do kochania? Czy nie potrzebujesz kogoś do kochania?" - śpiewała 28-letnia wokalistka.
Pierwsza odsłona "Somebody to Love" nie spotkała się z większym zainteresowaniem. Kiedy Grace Slick zasiliła szeregi Jefferson Airplan, artyści nadali "przyniesionej" piosence rockowy pazur. Zrezygnowali ze stonowanego wydania na rzecz agresywnego brzmienia. I ta decyzja okazała się kluczem do światowego sukcesu.
Jefferson Airplane wykonali ten utwór na Woodstocku w 1969 roku. Byli jednym z najpopularniejszych zespołów na festiwalu i dostali główny występ drugiego dnia. Ostatecznie weszli na scenę dopiero o 8:00 rano po występie The Who.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!