Edyta Górniak nagle zmieniła zdanie. Nie będzie rozwodu kościelnego. Oto powód
Edyta Górniak wyjawiła jakiś czas temu, że czuje ogromną potrzebę by wziąć rozwód kościelny z Dariuszem Krupą. Teraz zmieniła jednak zdanie. Ta decyzja długo w niej dojrzewała.
Edyta Górniak zdradziła jakiś czas temu, że bardzo chciałaby dostać rozwód kościelny. Stało się to po 13 latach od rozstania z jej byłym mężem - Dariuszem Krupą. Teraz wyznała jednak, że będzie musiała porzucić starania o wolność. Dlaczego się poddała?
Zobacz także: Doda i Smolasty z nowym hitem! Co za zbliżenie! Zobacz klip
Kulisy sławy Edyty Górniak
Edyta Górniak jest jedną z najpopularniejszych polskich wokalistek. Jest tak nie tylko z powodu jej muzycznych dokonań, ale także przez ostatnie wypowiedzi celebrytki. Edyta uwielbia bowiem szokować. Piosenkarka od wielu lat nie wydała żadnej płyty, jednak nie pozwala rzucić się w wir zapomnienia. Ostatnio wywołała skandal, podczas konferencji prasowej, nie podając ręki Dodzie. Przywitała się jednak z ludźmi siedzącymi obok niej. Wokalistka jest prywatnie mamą Allana Krupy.
Edyta Górniak była pierwszą Polką, która wzięła udział w Konkursie Piosenki Eurowizji w 1994 roku. Osiągnęła wówczas ogromny sukces, zajmując zaszczytne 2. miejsce z piosenką "To nie ja!". Piosenkarka nagrała kilka albumów studyjnych, a jej najbardziej znane przeboje to między innymi "Dotyk", "Jestem kobietą", "To nie ja!" i "Impossible".
Zobacz także: „Nowa” córka Michała Wiśniewskiego. Co za zmiana!
Rozwód z Dariuszem Krupą
Edyta Górniak wyszła za mąż za Dariusza Krupę w 2005 roku. Związek nie przetrwał jednak próby czasu i rozpadł się już po czterech latach. W programie reality show "My Way" wokalistka wyznała, że miała ogromne wątpliwości czy powinna wyjść za Dariusza. Dzień przed ceremonią udała się wróżki, by poradziła jej jaką podjąć decyzję. Ta ostrzegła ją jednak, że ślub nie jest dobrym pomysłem. Ostatecznie Edyta zdecydowała się pójść za głosem serca i zignorować wołanie rozumu. Para ogłosiła separację w 2009 roku, a rok później ostatecznie się rozstali. Edyta Górniak jest zatem od 13 lat rozwódką w świetle prawa cywilnego.
Zobacz także: Rodowicz punktuje komentatorów sportowych. Nie zostawiła na nich suchej nitki
Rozwód kościelny?
Edyta Górniak nie czuła się dobrze w tym małżeństwie. Miała wrażenie, że mąż bardzo ją ogranicza. Zajmowała się w tamtym czasie jedynie domem, dzieckiem i sporadycznie wychodziła do pracy. Nie zaspokajała swoich podstawowych potrzeb i nie czuła się szczęśliwa. Głównie przebywała w domu, zajmowała się synem i wychodziła wyłącznie do pracy.
Rozwiodłam się, po prostu. Zrozumiałam, że moja tożsamość została rozgrabiona i postrzępiona, rozdarta na fragmenty, które już do siebie nie pasują i już się nie zgadzają. I postanowiłam odzyskać całą siebie, ze wszystkimi fragmentami i zbudować moje imperium od nowa. I tak zrobiłam - zdradziła piosenkarka Damianowi Glince podczas wywiadu w "Strip Talk".
Po latach od rozstania z mężem, Edyta udzieliła także wywiadu dla Rewii. Przyznała w nim, że dużo myśli ostatnio o rozwodzie kościelnym. Bardzo chciałaby całkowicie unieważnić swoje małżeństwo. Napotkała jednak na swojej drodze spore trudności.
Bardzo chciałam, ale poddałam się, bo to jest strasznie nieprzyjemne. Odkopywanie przeszłości, wyjaśnienie i tłumaczenie to traumatyczne przeżycie. Ponadto to szalenie trudna procedura, a ja nie mam cierpliwości. I przyznam szczerze, że nie jestem zwolenniczką, by opowiadać księdzu o tym, co robiłam, czy też czego nie robiłam z moim byłym mężem. Jeśli kiedykolwiek zmienią się zasady, pomyślę o tym raz jeszcze. Na razie poddaję się - zdradziła Edyta w wywiadzie dla Rewii.
Zobacz także: Takie hobby ma Tadeusz Sznuk. Prezenter jest miłośnikiem mocnych wrażeń