Kultowy hit lat 70. wywołał skandal w TVP. O tym Lennon śpiewał naprawdę
Nie milkną echa skandalu z Przemysławem Babiarzem, który wyjaśnił wielki hit Johna Lennona. Dziennikarz ściągnął na siebie krytykę, oceniając piosenkę jako "komunistyczną". Jak jest naprawdę?
Igrzyska Olimpijskie 2024 w Paryżu zachwyciły widzów wyjątkową organizacją oraz przepychem. Podczas ceremonii otwarcia, nie zabrakło jednak licznych kontrowersji. Jedną z nich była ta z udziałem Przemysława Babiarza. Dziennikarz udzielił komentarza na temat wielkiego hitu z repertuaru Johna Lennona - "Imagine", który wybrzmiał podczas wydarzenia w lirycznej wersji. Komentator sportowy poniósł konsekwencje swych słów, które określono mianem "skandalicznych".
Rozwiąż quiz "The Beatles czy Queen?". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Skandal na ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich
Podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2024, Przemysław Babiarz, nie szczypał się w język i powiedział: "Świat bez nieba, narodów, religii i to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety". Krótko potem, w mediach zawrzało, a dziennikarza zawieszono w pełnieniu obowiązków komentatora wydarzenia.
Natychmiast pojawiły się jednak głosy, broniące słów komentatora sportowego. Muzyka ma bowiem do siebie to, że można ją czuć oraz interpretować w dowolny sposób. Co miał jednak na myśli wykonawca oraz twórca przeboju z lat 70. - John Lennon? Czy kontrowersje są uzasadnione?
Zobacz także: Zaskakujący hit lat 90. Żółwie Ninja napisały historię
"Imagine" z repertuaru byłego Beatlesa, to jedna z najpiękniejszych, światowych kompozycji. Poruszająca piosenka, zjednała sobie słuchaczy na całym świecie. Połączył ich nie tylko chwytający za serce obraz świata przedstawionego w utworze, czy jego wyjątkowa melodia, ale także przesłanie. Ponadczasowy wydźwięk piosenki, wciąż pozostaje aktualny. Nic więc dziwnego, że jej twórca chciał by łączyła - nie dzieliła - ludzi o odmiennych narodowościach, wyznaniach, kulturach, czy też sympatiach politycznych.
Światowy hymn stał się manifestem pacyfistów. Co warto o nim wiedzieć?
7 października 1971 roku, światło dzienne ujrzał niezwykły krążek jednego z członków zespołu The Beatles - Johna Lennona. "Imagine" był piątym albumem studyjnym w dorobku genialnego artysty. Tytułowa kompozycja w ekspresowym tempie stała się niepisanym hymnem pacyfistów, którą śpiewano na licznych antywojennych demonstracjach.
Utopijny utwór określono także mianem niekonwencjonalnego, antynacjonalistycznego, antykapitalistycznego oraz antyreligijnego. Taki świat chciał bowiem widzieć jego twórca - John Lennon. Artysta zachęcał słuchaczy, by wyobrazili sobie świat nieskalany materializmem, pozbawiony granic i barier, dzielących narody. Nawoływał w nim do pokoju oraz pozbycia się ciasnych ram, które wyznaczają nam konkretne religie.
Autor słów piosenki, zainspirował się w tekście dwuwierszem swej ukochanej - Yoko Ono, który pochodził z jej książki zatytułowanej "Grapefruit". Chodziło o wers "Wyobraź sobie, jak kapią chmury. Wykop w ogródku dziurę, aby je tam wsadzić".
Koncepcja pozytywnej modlitwy. Jeśli potrafisz wyobrazić sobie świat w pokoju, bez wyznań religijnych - nie bez religii, ale bez stwierdzenia "Bóg jest większy niż twój Bóg" - może się to udać. Kiedyś otrzymałem telefon od pewnego kościoła z pytaniem "Czy możemy użyć tekstu «Imagine» i po prostu zmienić go na «Imagine one religion?». To był dowód na to, że oni w ogóle tego nie rozumieją. Zniweczyłoby to cały cel piosenki, cały pomysł - powiedział John Lennon w wywiadzie dla Davida Sheffa, który ukazał się w publikacji "All we are saying".
John Lennon, zajął także stanowisko na temat koncepcji jednej światowej nacji, którą zawarł w piosence "Imagine". Artysta chciał, by nie istniały żadne podziały na państwa oraz terytoria administracyjne.
Piosenka "Imagine" mówi o tym, by wyobrazić sobie, że nie ma już religii, polityki, ani podziału na kraje. Choć nie jestem komunistą i nie należę do żadnego ruchu, utwór jest praktycznie manifestem komunistycznym - czytamy wyznanie Lennona w książce Johna Blaney'a, zatytułowanej "Lennon and McCartney: Together Alone".
John Lennon powiedział to jednak, wierząc całym sercem, że na świecie nie ma żadnego prawdziwego państwa komunistycznego, co podkreślał w licznych rozmowach. Można z nich wydedukować, iż dużo bliższa była artyście bowiem wizja socjalizmu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!