Matthew Perry - nowe informacje ws. śmierci aktora. Są wyniki toksykologiczne
Matthew Perry zmarł niespodziewanie 28 października w swoim domu. Przyczyny jego śmierci nadal nie są znane, choć spekulacje na ten temat nie milkną. Ujawniono wyniki badań toksykologicznych aktora.
Matthew Perry publiczności znany był głównie z roli dowcipnego Chandlera Binga, w którego wcielał się w kultowym serialu "Przyjaciele". Gwiazdor odszedł niespodziewanie w wieku zaledwie 54 lat. Został znaleziony w wannie w swojej posiadłości w Los Angeles.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Perry zyskał dużą popularność w latach 90. Przez 10 lat wcielał się w postać Chandlera Binga w serialu "Przyjaciele", który emitowany był w USA w latach 1994-2004. W 2021 roku nagrano kontynuację kultowej produkcji, w której bohaterowie "Przyjaciół" spotykają się po latach. Mimo iż zyskał ogromną sławę, to niestety, nie był w stanie sobie z nią poradzić.
Zobacz także: Nowe informacje po śmierci Matthew Perry’ego. Sekcję zwłok gwiazdy „Przyjaciół” już przeprowadzono
Matthew Perry nie żyje. Przeprowadzono sekcję zwłok
Dywagacje na temat przyczyn śmierci aktora nie ustają. Wiadomo, że od lat 90. zmagał się on z wieloma uzależnieniami. Swoją historię szczerze opisał w biografii zatytułowanej "Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz", która miała premierę w 2022 roku. Aktor był uzależniony od alkoholu, opioidów oraz narkotyków. Cierpiał na zapalenie trzustki oraz nieustanne wahania wagi.
Zobacz także: Matthew Perry nie żyje. Obsada „Przyjaciół” wreszcie zabrała głos na temat tragedii
Sprawę śmierci aktora badają śledczy z USA. Media, w tym portal TMZ, donosiły po zdarzeniu, że w pobliżu nie było żadnych śladów narkotyków. Kapitan Scot Williams z kalifornijskiej policji przekazał w rozmowie z „New York Times”, że nie odnaleziono też śladów przestępstwa. Przyczyna śmierci aktora nadal pozostaje nieznana.
Ujawniono wyniki toksykologiczne
Jak ustalił portal TMZ, śmierć Matthew Perry'ego nie była skutkiem przedawkowania fentanylu lub metamfetaminy, które w ostatnim czasie są przyczyną wielu zgonów w Stanach Zjednoczonych. Na ten moment wykonane mniej dogłębne badania toksykologiczne nie wskazały obecności tych substancji w ciele zmarłego gwiazdora.
Śledczy przekazali portalowi TMZ, iż przeprowadzili mniej dogłębne badanie, które wykazało, że w nie wykryto fentanylu ani metamfetaminy w organizmie gwiazdy. Należy jednak zauważyć, że w ramach badań toksykologicznych nadal przeprowadzane są bardziej szczegółowe testy. Dopiero one wskażą, czy we krwi mężczyzny znajdują się inne nielegalne substancje narkotyczne oraz, czy przed śmiercią przyjął leki wydawane na receptę w niebezpiecznej dawce.
Zobacz także: Quiz. Jak dobrze pamiętasz serial „Przyjaciele”?
Uzyskanie szczegółowych wyników prawdopodobnie zajmie od 4 do 6 miesięcy, a po zebraniu wszystkich danych koroner określi przyczynę i sposób śmierci Matthew Perry'ego.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!