Włącz radio

Hit lat 90. powstał z rozpaczy. "Nie mogłam dojść do siebie"

2 min. czytania
18.11.2025 12:46
Zareaguj Reakcja

Na przestrzeni lat Kasia Kowalska wydała wiele przebojów, które do dziś cieszą się ogromną popularnością. Jednym z nich jest utwór "Co może przynieść nowy dzień". Nie wszyscy wiedzą, że za hitem lat 90. kryje się mroczna historia. Piosenka została zainspirowana prawdziwymi, brutalnymi wydarzeniami.

Historia piosenki "Co może przynieść nowy dzień"
fot. "Co może przynieść nowy dzień" / YouTube / @Kasia Kowalska
  • Kasia Kowalska zadebiutowała w latach 90. 
  • Wówczas wydany został utwór "Co może przynieść nowy dzień".
  • Taka jest historia refleksyjnej piosenki, która stała się hitem lat 90. 

Kasia Kowalska na scenie zadebiutowała na początku lat 90. Wokalistka, która zasłynęła dzięki takim przebojom, jak "Pieprz i sól" czy "Prowadź mnie", od ponad 30 lat nie schodzi ze sceny i stale tworzy nowe projekty. Jednym z pierwszych z nich była piosenka "Co może przynieść nowy dzień", za którą kryje się mroczna historia.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Kasia Kowalska czy Edyta Bartosiewicz? Więcej niż 18/20 tylko dla mistrzów

1/20 "To co dobre" śpiewała:

Historia piosenki "Co może przynieść nowy dzień"

"Co może przynieść nowy dzień" to pierwszy singiel z płyty "Pełna obaw" z 1998 roku. Piosenka, która promowała czwarty krążek Kasi Kowalskiej, została skomponowana we współpracy artystki z Jarosławem Chilkiewiczem. Tekst jest natomiast autorstwa samej wokalistki, która została wstrząśnięta pewnymi wydarzeniami.

Redakcja poleca

Choć większość Polaków zna utwór, nie wszyscy zdają sobie sprawę, że kryje się za nim niezwykle bolesna, tragiczna w skutkach historia. Piosenka "Co może przynieść nowy dzień" powstała bowiem jako hołd dla brutalnie zamordowanego w 1997 roku maturzysty Tomka Jaworskiego.

Hit lat 90. zainspirowały brutalne wydarzenia. Gwiazda opowiedziała o tym po latach

Sprawa, o której mowa, miała miejsce w Warszawie w 1997 roku. Tuż po maturze Tomek Jaworski wraz ze znajomymi udał się do parku, aby świętować ukończenie szkoły. Niestety na imprezie pojawili się agresywni "koledzy", którzy zaczęli rozpędzać towarzystwo przy pomocy kijów bejsbolowych i butelek.

Redakcja poleca

Ofiarą ich przemocy stał się Tomek Jaworski, który zmarł po kilkunastogodzinnych torturach. Jego śmierć wstrząsnęła opinią publiczną i stała się symbolem bezsensownej przemocy. Poruszona tragedią Kasia Kowalska postanowiła upamiętnić młodego chłopaka przez muzykę.

Gdy dowiedziałam się, że na warszawskich Bielanach jakiś gang bez żadnego powodu złapał maturzystę, torturował go, a następnie zamordował, nie mogłam dojść do siebie. To było bestialstwo, którego nie byłam w stanie zrozumieć. Bardzo mną to wstrząsnęło. (...) Wiedziałam bowiem, co mogą czuć rodzice dziecka, któremu ktoś wyrządził tak wielką krzywdę. Dopóki nie zostałam mamą, nie byłam w stanie sobie tego wyobrazić. Macierzyństwo mnie uwrażliwiło - zdradziła w Plejadzie kilka lat temu.

Artystka nie raz wypowiadała się na temat poruszającego utworu, który niesie za sobą refleksyjny przekaz. W rozmowie z radiową Trójką w 2015 roku wspomniała, że nagranie piosenki "Co może przynieść nowy dzień" było aktem odwagi. "Dla mnie to był szok i duże szczęście, że kiedyś ludzie mieli odwagę wybierać takie piosenki na single" - przyznała.

Oglądaj