Włącz radio

Pogrzeb Shannen Doherty. Wszystko zaplanowała. "Święto miłości"

3 min. czytania
15.07.2024 08:25
Zareaguj Reakcja

Shannen Doherty zmarła 13 lipca. Amerykańska aktorka przez 9 lat mierzyła się z nowotworem. Jak się okazuje, gwiazda serialu "Beverly Hills 90210" zaplanowała swój własny pogrzeb.

|
fot. shannen doherty. kadr z serialu 'Czarodziejki'/youtube/wikimedia/Wilson Cleveland/CC-BY-SA-2.0

Świat pokochał Shannen Doherty za role w takich serialach jak choćby "Beverly Hills 90210" (1990–1994) czy "Czarodziejki" (1998–2001). Niestety amerykańska aktorka zmarła w sobotę 13 lipca po wieloletniej chorobie. Miała 53 lata.

Rozwiąż quiz o kultowych serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Shannen Doherty o tym, że zachorowała na nowotwór piersi, dowiedziała się w 2015 r. Po mastektomii, chemioterapii i radioterapii dwa lata później doszło do remisji. Niestety po kolejnych dwóch latach nastąpił nawrót choroby, do tego w czwartym stadium. W 2023 r. gwiazda wyznała, że miała też przerzuty do kości i mózgu.

Aktorka próbowała różnych sposobów leczenia. Była bardzo otwarta i szczerze mówiła światu o swoich zmaganiach. Wykazywała się ogromną odwagą i determinacją. Chciała uświadamiać ludzi, a innym chorym dodawać otuchy.

Budzę się i kładę spać, dziękując Bogu, modląc się o rzeczy, które są dla mnie ważne, nie prosząc o zbyt wiele. To łączy mnie z wyższą siłą i duchowością. Moja wiara jest moją mantrą – wyjawiła w zeszłym roku "People".

Zobacz także: To gwiazdor „M jak miłość” rzucił w latach 90. Aż trudno uwierzyć!

Shannen Doherty zaplanowała swój pogrzeb

Gwiazda "Czarodziejek" otwierała się także w podcaście "Let’s Be Clear with Shannen Doherty". – Nie boję się śmierci, po prostu nie chcę umierać – zdradziła. Przyznała jednak, że po operacji mózgu zaczęła przygotowywać się na najgorsze.

Nie sądziłam, że mi się uda. Zmieniłam testament i upewniłam się, że wszystko jest bardzo jasne – wskazała.

Wykonawcą testamentu został jej przyjaciel, Chris Cortazzo. Dostał też wytyczne, co do pogrzebu. Shannen Doherty opowiedziała w podcaście o tym, jak powinno wyglądać jej pożegnanie.

Stwierdziła, że chce by jej prochy po kremacji, zostały zmieszane z prochami... jej taty i psa. Co do samej ceremonii pogrzebowej, też miała konkretne plany. Chciała, żeby ta była utrzymana w ciepłym i wesołym charakterze.

Chcę, aby mój pogrzeb był jak święto miłości. Nie chcę, żeby ludzie płakali... Albo, żeby prywatnie mówili: "Dzięki Bogu, że d****a już nie żyje". Takich rzeczy nie chcę – zastrzegła.

Shannen Doherty prosiła Chrisa Cortazzo, żeby zadbał o to, kto pojawi się na jej pogrzebie, a kto na niego nie przyjdzie.

Jest wiele osób, które myślę, że by się pojawiły, a których bym tam nie chciała. Nie chcę ich na ceremonii. Ponieważ powody, dla których się pojawiają, niekoniecznie są najlepsze. Tak naprawdę nie lubią mnie na tyle, by pojawić się na moim pogrzebie. Ale zrobią to, ponieważ jest to politycznie poprawne i nie chcą źle wyglądać. Chcę więc zdjąć z nich tę presję – stwierdziła szczerze aktorka.

Jednocześnie gwiazda "Beverly Hills, 90210" podkreśliła, że fani będą mile widziani na jej pogrzebie. – Ci ludzie wspierali mnie przez całą moją karierę. Kocham ich – tłumaczyła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!