Włącz radio

Rodzice znanego aktora opiekowali się sierotami. "Bałem się o swoją przestrzeń"

2 min. czytania
01.10.2024 13:40
Zareaguj Reakcja

Rafał Zawierucha jest obecnie jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich aktorów. Nic więc dziwnego, że wielu obserwatorów pragnie się dowiedzieć nieco więcej również o jego życiu prywatnym. Aktor uchylił właśnie rąbka tajemnicy oraz opowiedział o swojej licznej rodzinie.

|
fot. Rafał Zawierucha wychowywał się w dużej rodzinie. Sławek / CC BY-SA 2.0 / wikimedia commons / kadr z serialu 'Domek na szczęście'

Rafał Zawierucha wychowywał się w dużej rodzinie, a to za sprawą rodzinnego domu dziecka, który prowadzili jego rodzice. Dlatego też w pewnym momencie aktor dorastał wśród dwudziestu innych dzieci. W jednym z ostatnich wywiadów aktor opowiedział więcej o relacji, jakie łączyły go z przybranym rodzeństwem. Od tamtego czasu gwiazdor diametralnie zmienił swoje podejście.

Rozwiąż quiz o serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Rodzice aktora założyli rodzinny dom dziecka

Anna i Edward Zawieruchowie, oprócz czwórki biologicznych dzieci, wychowywali także ponad 20 sierot. W "Dzień Dobry TVN" rodzice aktora wyjawili, dlaczego zdecydowali się na prowadzenie tego typu placówki. "Nasze dorastały, wiedzieliśmy, że już będą wyfruwać z domu, a nie chcieliśmy, żeby stał pusty" – powiedzieli.

Chociaż teraz Rafał Zawierucha docenia postawę rodziców, przyznaje również, że nie zawsze mógł się pogodzić z ich wyborami. W pewnym momencie nie chciał nawet z nikim rozmawiać. Aktor poruszał ten wątek w wywiadzie dla magazynu "Gala".

Zbuntowałem się. Moje starsze rodzeństwo już się wyprowadziło, zostałem sam, a tu do domu przychodzi paru intruzów. I dlaczego do mojej mamy mówią »mamo«, a do taty »tato«? Dlaczego mam im pomagać w lekcjach? Chodziłem z tabliczką, że »nie rozmawiam«, do nikogo się nie odzywałem. Bałem się o swoją przestrzeń – mówił Zawierucha.

Zobacz także: Farida nie żyje. Wzięła „ślub” z Czesławem Niemenem

Teraz Zawierucha ma zupełnie inne podejście

Z kolei w niedawnej rozmowie z portalem JastrząbPost Zawierucha przyznał, że obecnie jego relacje z podopiecznymi rodziców wyglądają zupełnie inaczej niż przed laty. Młodzieńczy bunt został zastąpiony empatią i podziwem dla rodziców.

Ja ich podziwiam i kocham za to, że dali siebie im. Kocham też te dzieciaki wszystkie, które do nas przyszły, z którymi mamy i nie mamy kontaktu… Bo to są trudne historie, ale wierzę w każdego z nich, że znajdzie swoje miejsce, swoją drogę – powiedział aktor dla JastrząbPost.

Rafał Zawierucha dodał także, że wciąż utrzymuje kontakty z podopiecznymi matki i ojca. Teraz aktor traktuje ich jako pełnoprawnych członków rodziny.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!