Roman Polański usłyszał wyrok. Jednoznaczna decyzja sądu
Paryski sąd wydał oświadczenie w sprawie głośnego procesu między Romanem Polańskim a Charlotte Lewis. Aktorka pozwała reżysera za zniesławienie. Twierdziła, że mężczyzna wykorzystywał ją na planie filmowym w latach 80., a reżyser uznał to za kłamstwo.
Po kilku miesiącach zapadł wreszcie wyrok głośnej rozprawy sądowej z polskim reżyserem. Brytyjska aktorka Charlotte Lewis oskarżyła Romana Polańskiego o wykorzystanie seksualne w latach 80. Proces, którego wyrok zapadł we wtorek 14 maja, dotyczył jednak późniejszego zniesławienia.
Rozwiąż quiz o europejskich stolicach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Roman Polański miał dopuścić się zniesławienia brytyjskiej aktorki, gdy ta oskarżyła go napaść seksualną. Ujawnioną przez Lewis informację reżyser nazwał "ohydnym kłamstwem", co na nowo rozpętało medialną burzę i rozpoczęło proces.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Roman Polański uniewinniony
Głośny proces rozpoczął się 5 marca 2024 roku, a zakończył we wtorek 14 maja z pozytywnym dla Polańskiego rezultatem. Reżyser został uniewinniony przez paryski sąd. Nie zjawił się jednak na rozprawie. Był reprezentowany przez wynajętych adwokatów. Charlotte Lewis przez cały czas obecna była na sali sądowej. Podczas odczytywania wyroku usłyszała, że Roman Polański wyraził jedynie swoją opinię w odpowiedzi na publiczne oskarżenia.
Zobacz także: Madonna wspomina śmierć matki. „Po prostu patrzyłam”
Reżyser nigdy nie odpowiedział za zarzuconą mu napaść na tle seksualnym. Incydent miał mieć miejsce w latach 80., a ze względu na upływ czasu sprawa uległa przedawnieniu. Charlotte Lewis nie mogła więc złożyć formalnej skargi na Romana Polańskiego.
Reżyser oskarżony o gwałt
Pierwsze informacje o napaści seksualnej, jakiej miał dopuścić się Roman Polański, trafiły do mediów już prawie 15 lat temu. W 2010 roku Charlotte Lewis oświadczyła publicznie, że gdy miała 16 lat, reżyser wykorzystał ją seksualnie w swoim paryskim mieszkaniu.
Wydarzenie miało mieć miejsce w latach 80., kiedy to trwały zdjęcia do filmu "Piraci". Charlotte Lewis grała w nim jedną z głównych ról i tak poznała się z Romanem Polańskim. Reżyser zaprzeczył, że miał jakikolwiek kontakt fizyczny z małoletnią ówcześnie aktorką i powołał się na jej wypowiedź z 1999 roku.
W jednym z wywiadów dla brytyjskiego tabloidu Charlotte Lewis miała powiedzieć, że zapragnęła mieć romans z Polańskim, gdy tylko ujrzała go na planie. Aktorka zaprzeczyła później tym słowom i powiedziała, że jej wypowiedź została przeinaczona.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!