Był ikoną w latach 80. Dziś jest na dnie. "Mamy już dość"
Rambo jest postacią dobrze znaną wszystkim fanom kina. Bohater, w którego wcielał się Sylvester Stallone to niepodważalna ikona popkultury lat 80. Przygody kultowego weterana wojny w Wietnamie doczekały się sześciu filmów, a także licznych adaptacji w postaci gier wideo. Dziś słynna postać znajduje się w niezbyt dobrej sytuacji, mówiąc delikatnie. Wszystko za sprawą produkcji z 2019 roku.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
- Rambo to kultowa postać i ikona lat 80.
- W bohatera wcielał się Sylvester Stallone.
- Dziś słynny weteran znajduje się w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Rambo dał się poznać widzom w latach 80., a konkretniej w roku 1982. To właśnie wtedy na ekrany trafił film "Rambo: Pierwsza krew". Produkcja, oparta na powieści Davida Morella pod tym samym tytułem, okazała się olbrzymim sukcesem. W główną rolę wcielił się Sylvester Stallone i bardzo szybko wpisał się w kanon światowej popkultury, jako niezniszczalny weteran wojny wietnamskiej.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Hollywood. Rozpoznaj je po jednym kadrze!
Producenci filmu, mając na uwadze sukces, postanowili kuć żelazo, póki gorące. W efekcie Rambo doczekał się kilku kontynuacji. Na ekrany trafiały kolejno w latach 1985, 1988, 2008 oraz 2019. Ostania produkcja z kultowym bohaterem nosiła tytuł "Rambo: Ostatnia krew". To nie było zakończenie serii, na które liczyli zagorzali fani.
"Rambo" z 2019 roku to porażka. Krytycy nie zostawili suchej nitki
Nie jest tajemnicą, że Hollywood bardzo lubi grać na nostalgii. Co i rusz otrzymujemy kolejne części serii, które swój początek miały w latach 70., 80. czy 90. Nieważne, czy mowa o "Gwiezdnych wojnach", "Indianie Jonesie" czy "King Kongu". Przed pogonią za łatwym zarobkiem nie uchronił się też ikoniczny John Rambo.
W 2019 roku do kin trafił "Rambo: Ostatnia krew". Za scenariusz odpowiadał sam Sylvester Stallone we współpracy z Mattem Cirulnickiem. Fani z pewnością mieli spore oczekiwania przed premierą. W końcu kultowa postać była bohaterem dla sporej części młodzieży i dorosłych z lat 80. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej ponura, niż można było się spodziewać.
"Rambo: Ostatnia krew" otrzymał kiepskie recenzje od krytyków filmowych. Obecnie w serwisie Rotten Tomatoes produkcja może "poszczycić się" oceną na poziomie 26%. To wynik więcej niż słaby. Mark Cassidy napisał w recenzji: "Tego typu filmy nigdy nie były czymś, co można by nazwać inteligentnym, ale czy sam Rambo zawsze był tak głupi?". Podobne zdanie miał Matt Brunson: "W tym nudnym obrazku nie sposób dopatrzeć się dowcipu, pomysłowości i oryginalności".
Tym samym kultowy Rambo znalazł się na dnie. Uwielbiany bohater nie doczekał się zwieńczenia historii, na które zasługiwał zarówno on, jak i wierni fani. Ostatni film idealnie kwitują słowa recenzenta Petera Graya: "Odpoczywaj Johnie Rambo, wszyscy mamy już dość".
Zobacz najlepsze sceny z serii filmów o Rambo w naszej galerii, kliknij >>> TUTAJ.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!