Gorzkie wieści od Karola Strasburgera. "Tak jakby jej nie było"
Karol Strasburger od lat cieszy się sympatią Polaków jako prowadzący "Familiady". Jakiś czas temu prezenter wypowiedział się na temat emerytury. Okazuje się, że jej wysokość nie wystarczyłaby mu, żeby wieść komfortowe życie. Gwiazdor pokusił się o gorzkie refleksje.
- Karol Strasburger jest znany z "Familiady".
- Popularny prezenter dawno osiągnął wiek emerytalny.
- Gorzko wypowiedział się o swojej emeryturze.
Karol Strasburger jest dobrze znany milionom Polaków. Wszystko za sprawą “Familiady”, którą prowadzi od lat. Mało kto wyobraża sobie niedzielny obiad bez teleturnieju i kultowych już “sucharów” prezentera. Gwiazdor jest znany również z tego, że raczej nie narzeka w mediach na życie czy sytuację finansową. Jakiś czas temu otworzył się jednak na temat emerytury.
Rozwiąż quiz o teleturniejach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kultowe polskie teleturnieje. Pamiętasz je? Udowodnij!
W ostatnich latach jesteśmy świadkami, jak postacie znane z show-biznesu utyskują na wysokość świadczeń emerytalnych. Aktorzy czy piosenkarki często nie mogą pogodzić się z tym, jak niskie one są. Karol Strasburger również nie może pochwalić się dużymi pieniędzmi z tego tytułu. Prezenter podzielił się gorzkimi przemyśleniami.
Karol Strasburger otrzymuje niską emeryturę
Wiele osób mogłoby pomyśleć, że Karol Strasburger może pochwalić się pokaźną emeryturą. W końcu od lat pracuje w TVP i raczej nie może narzekać na brak stabilności zawodowej. Prawda jest jednak zgoła inna. Mimo że 77-letni prezenter od dawna jest w wieku pozwalającym pobierać świadczenia, nie może pozwolić sobie na rezygnację z pracy.
Moja emerytura jest jedną z najniższych. Jest bardzo niska, tak jakby jej nie było, mimo wszystkich składek, które odprowadzałem i mimo tego, że nie obciążyłem państwa w jakikolwiek sposób, np. leczeniem szpitalnym czy innymi dopłatami – powiedział gwiazdor dla Plotka.
Karol Strasburger zdradził, że jego emerytura mieści się w widełkach 1-2 tysiące złotych. Prezenter wiedział jednak już dawno, że nie będzie otrzymywał z tego tytułu zbyt dużych pieniędzy. Dlatego się na to przygotował. Miał dodatkowy powód w tym, że jest przecież ojcem. Nie dziwi więc, że nawet nie wyobraża sobie tego, by zrezygnować z pracy. Cała sytuacja skłoniła go do gorzkich refleksji.
W moim słowniku nie ma takiego słowa jak “emerytura”, aczkolwiek ono funkcjonuje. Natomiast nie jest to element, który w ogóle zajmuje jakieś miejsce w moim życiu. (...) Wysokość emerytury nie daje możliwości funkcjonowania osobie, która chce żyć normalnie i funkcjonować jak do tej pory, więc to świadczenie nie zapewnia takiego standardu życiowego – mówił w tej samej rozmowie prezenter.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!