advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 60. powstał przypadkiem. To muzyczny eksperyment

2 min. czytania
27.01.2025 10:16
Zareaguj Reakcja

Bee Gees w drugiej połowie lat 60. wydali swój czwarty album studyjny. Na krążku umieścili między innymi piosenkę "World". Jako jeden z singli promujących płytę osiągnęła ogromny sukces komercyjny w Europie.

Bee Gees robili furorę w latach 60.
fot. Wikimedia / Telewizja NBC / Domena publiczna
  • Bee Gees w styczniu 1968 roku wydali "Horizontal" będący ich czwartym albumem w karierze.
  • Jednym z singli promujących wydawnictwo był utwór "World", który stał się wielkim hitem lat 60.
  • Pomysł na napisanie piosenki przyszedł spontanicznie.

Bee Gees, czyli grupa założona pod koniec lat 50. przez braci Gibb, święciła swoje największe triumfy w szóstej i siódmej dekadzie XX wieku. Gdy w 1968 roku muzycy wydali swój czwarty album studyjny, ostatecznie ugruntowali swoją pozycję na rynku muzycznym. Nagrywanie "World" będącego drugim singlem promującym wydawnictwo, zajęło brytyjskiemu zespołowi niemal cały miesiąc.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!

1/20 Słynny przebój Lady Pank, cieszący się w latach 80. dużą popularnością, nosił tytuł „Zostawcie …”:

Bee Gees wpadli na pomysł w studiu

Nagrania "World" trwały w dniach 3-28 października. W tym samym czasie zespół rejestrował jeszcze dwie inne piosenki, a mianowicie "With the Sun in My Eyes" oraz "Words". Pierwotna aranżacja nie zakładała wykorzystania bogatej orkiestracji. Z czasem jednak pomysł ewoluował, a piosenka otrzymała dodatkowe ścieżki dźwiękowe.

Redakcja poleca
"World" to jedna z tych rzeczy, które wymyśliliśmy w studiu. Wszyscy po prostu się bawią i nagle mówią: "Zróbmy coś!" - powiedział Barry Gibb w rozmowie z Andrew Sanovalem.

Singiel był idealną okazją do rozmaitych eksperymentów muzycznych. Skorzystał z niej między innymi Vince Malouney, który był związany z Bee Gees w latach 1967–1968. "Miałem pomysł, żeby zagrać melodię w najwyższym rejestrze gitary za refrenem" - przyznał Malouney w rozmowie z Sandovalem.

Redakcja poleca

Nowy przebój Bee Gees zrobił furorę na europejskim rynku muzycznym. Mimo to wytwórnia Atco Records nie zdecydowała się wydać jej w postaci singla w USA. To nie przeszkodziło piosence zebrać pozytywnych recenzji krytyków.

Donald A. Guarisco z portalu Allmusic opisał ten hit lat 60. jako "całkowicie psychodeliczną balladę, godną najlepszych podobnych dokonań Moody Blues".

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!