John Lennon go nienawidził, a cały świat do dziś nuci hit lat 70.
“Let It Be” to ostatni album The Beatles i zarazem tytuł jednego z ich największych przebojów. 8 maja 2025 mija 55 lat od wydania kultowej płyty, która na zawsze zapisała się na kartach piosenki. Mało kto wie, że jeden z największych przebojów lat 70. powstał pod wpływem… snu.
- 8 maja 2025 roku mija 55 lat od wydania "Let It Be".
- To ostatni album The Beatles, wydany zaraz po rozpadzie zespołu.
- Poznaj historię piosenki, która od 55 lat nieprzerwanie podbija serca słuchaczy.
The Beatles to jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy zespół w historii muzyki. Brytyjczycy zapoczątkowali erę rocka i…metalu (utwór "Helter Skelter" uważany jest za zalążek heavy metalu) i całkowicie zrewolucjonizowali świat muzyki. Fani byli gotowi zrobić dla nich wszystko, a fanki na zmianę płakały, śmiały się i mdlały podczas ich koncertów.
Rozwiąż quiz o The Beatles. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. The Beatles czy Queen? Za 17/20 jesteś prawdziwym czempionem!
W maju tego roku mija 55 lat od wydania ostatniego krążka grupy zatytułowanego “Let It Be” i jednego z ich największych przebojów o tym samym tytule. Poznaj niezwykłą historię utworu, który był jednym z największych hitów lat 70.
Hit lat 70. nie powstałby, gdyby nie… sen
Pod koniec lat 60. zespół The Beatles był już na skraju rozpadu. Muzycy nie potrafili się ze sobą dogadać, a prace nad ostatnim albumem ciągnęły się w nieskończoność. Początkowo miał on powstać pod czujnym okiem George’a Martina, jednak zespół zrezygnował z jego usług na rzecz Philla Spectora polecanego przez Johna Lennona.
W 1969 roku muzycy tworzyli materiał na nowy i zarazem ostatni album w swojej karierze. Jednym z pierwszych utworów, który powstał i zarazem stał się nazwą albumu, był "Let It Be". Hit lat 70. został napisany przez Paula McCartneya, który stworzył go pod wpływem… snu.
W jednym z udzielonych wywiadów wyznał, że kiedy zasnął po ciężkim i bardzo stresującym dniu we śnie przemówiła do niego jego zmarła przed dekadą matka.
Ona mnie uspokajała, mówiąc: "Wszystko będzie dobrze, po prostu pozwól temu być". Poczułem się tak wspaniale. Powiedziała mi pozytywne słowa. Obudziłem się i pomyślałem: "Co to było?". Powiedziała "Let It Be". To dobrze. Więc napisałem piosenkę "Let It Be" - mówił w rozmowie z Jamesem Cordenem.
Lennon jej nienawidził. Tak postał hit lat 70.
Piosenka trafiła na ostatnią płytę zespołu i z miejsca stała się międzynarodowym hitem, wspinając się na pierwsze miejsce listy przebojów. Mimo tak spektakularnego sukcesu John Lennon jej nienawidził. Powodem była wzmianka o "Mother Mary", która kojarzy się z Matką Boską, jedną z najważniejszych chrześcijańskich postaci.
Lennon przez lata odrzucał istnienie jakiegokolwiek Boga i otwarcie krytykował religię. Jak się później okazało, zwrot odnosił się do mamy McCartneya, która pojawiła się w jego śnie i nie miał nic wspólnego z religią chrześcijańską.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!