advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 80. to wyraz odwagi. Powstał w bólach

2 min. czytania
08.12.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Sinéad O’Connor była muzyczną ikoną. Debiutancki album wokalistki podbił światowe listy przebojów, a jedna z piosenek, jaka się na nim pojawiła, była późniejszym wielkim hitem lat 80. Utwór stał się symbolem wielkiej złości, która przemawiała przez młodą gwiazdę. W tekście artystka zawarła to, o czym nikt nie odważył się mówić.

Historia piosenki "Troy"
fot. "Troy" / @Sinead O'Connor / YouTube
  • 8 grudnia 1966 urodziła się Sinéad O'Connor.
  • Jednym z przebojów, jaki można znaleźć w dyskografii wokalistki, jest utwór "Troy".
  • Taka jest historia piosenki, która stała się wielkim hitem lat 80. 

Sinéad O’Connor na scenie zadebiutowała na początku lat 80. z zespołem In Tua Nua. W 1986 roku wokalistka rozpoczęła karierę solową, wydając album "The Lion and the Cobra". Jednym z utworów, jakie znalazły się na płycie, był "Troy", który uznawany jest za pełną złości recenzję rodzinnego miasta Sinead O’Connor oraz... jej matki.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Wielkie przeboje lat 80. Tego wtedy słuchali Polacy. 17/20 to mus

1/25 Andrzej Zaucha śpiewał: "Byłaś serca biciem (...)":

Historia piosenki "Troy". Tak narodził się hit lat 80.

"Troy" to debiutancki singiel Sinéad O’Connor, wydany w 1987 roku na jej pierwszym albumie studyjnym. Tekst utworu, choć napisany przez wokalistkę, w dużej mierze oparty został na wierszu Williama Butlera Yeatsa "No Second Troy" i wykorzystał motyw upadłej Troi jako metaforę bólu i zniszczenia.

Mimo że fani początkowo sądzili, że hit lat 80. mówi o niespełnionej miłości, Sinéad O’Connor wyjaśniła, że jest on poświęcony jej matce. Kobieta miała stosować wobec córki fizyczną oraz psychiczną przemoc, a rodzina pozostawała bierna na jej wołanie o pomoc. Matka artystki zmarła, kiedy ta miała 17 lat, co uniemożliwiło im pojednanie.

Redakcja poleca

"Troy" jest piosenką o stracie i zniszczeniu. Zdaniem wielu krytyków Sinéad O'Connor w osobisty, wyjątkowy sposób przelała swój ból i traumę na muzykę. Utwór uważany jest za jeden z najlepszych w karierze O'Connor. Prezentował nie tylko wrażliwość twórczą gwiazdy, ale także jej wyjątkową kontrolę nad głosem.

Oglądaj

To był jej pierwszy hit. Powstawał w bólach

Tuż przed wydaniem późniejszego hitu lat 80., Sinéad O’Connor ogoliła głowę. To, choć początkowo wydawało się złym posunięciem wizerunkowym, ostatecznie okazało się znakiem rozpoznawczym piosenkarki. Nowe oblicze wokalistki idealnie pasowało również do jej odważnych tekstów i charakterystycznego głosu.

Redakcja poleca

Oprócz wizerunku medialny szum wzbudził także teledysk do piosenki "Troy". Ekipa reżyserska udała się do Hellfire Club w Dublinie. Stary kamienny budynek, który stał się tłem do klipu, owiany był złą sławą. Podobno widziano w nim duchy oraz odbywały się tam rytuały czarnej magii.

Zarówno piosenka "Troy", jak i cały album "The Lion and the Cobra", zyskały pozytywne recenzje. Dzięki pozytywnemu odbiorowi słuchaczy, Sinéad O’Connor zapewniła sobie występ w roli supportu dla INXS, a w późniejszym okresie także wydanie kolejnego albumu i następny wielki hit - "Nothing Compares 2 U".