Hit lat 80. dał im nieśmiertelność. "Jak wybuch wulkanu"
Van Halen jest bez wątpienia jednym z najlepszych zespołów rockowych w historii. Świadczy o tym chociażby liczba przebojów, które kultowa grupa wylansowała. Jeden z jej największych hitów ukazał się w latach 80. Utwór jest afirmacją życia, choć pierwotnie miało być zupełnie inaczej. Co więcej, sam David Lee Roth za nim nie przepadał. Ostatecznie stał się ponadczasowym numerem, od którego wielu słuchaczy rozpoczęło przygodę z ikoniczną formacją.
- Van Halen to ikona muzyki rockowej.
- Największy hit zespołu powstał w latach 80.
- Utwór stał się ponadczasowym przebojem.
Van Halen to zespół, który w niejednym słuchaczu zrodził miłość do mocniejszych brzmień. Grupę utworzono w 1973 roku i już jej pierwszy album okazał się dużym sukcesem. Na przestrzeni lat wylansowała istne zatrzęsienie ponadczasowych przebojów. Jeden z największych z nich śmiało można nazwać wielkim hitem lat 80. Fani do dziś rozpływają się nad jego kompozycją, tekstem oraz fantastycznym wokalem Davida Lee Rotha.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Hity lat 80., które kochają Polacy! Wstyd nie mieć 10 punktów
Tak powstał niezapomniany hit lat 80.
Pierwsza połowa ósmej dekady XX wieku była dla Van Halen iście wybuchowa. W 1984 roku na rynek trafił szósty album zespołu zatytułowany "1984". Dobrze przyjęli go zarówno słuchacze, jak i krytycy. Było to kolejny sukces w dorobku formacji i jeszcze bardziej ugruntował jej pozycję na międzynarodowej scenie muzycznej.
W 1983 roku Van Halen wypuściło singiel, który miał promować "1984". "Jump" bardzo szybko stał się hitem lat 80. Dotarł do 1. miejsca listy Billboard Hot 100 i do dziś jest jedną z najpopularniejszych piosenek w repertuarze zespołu. Dla wielu słuchaczy jest to wręcz synonim muzyki tworzonej wówczas przez Davida Lee Rotha i spółkę.
Być może niektórzy z nas pamiętają chwilę, kiedy po raz pierwszy usłyszeli kawałek "Jump" z repertuaru Van Halen. Jak wybuch wulkanu. Ale co ciekawe David Lee Roth przyznał w jednym z wywiadów, że początkowo nie był fanem tego utworu. Kompozycji, która po latach jest z pewnością najsłynniejszym muzycznym dokonaniem zespołu Van Halen - mówi Tomasz Brhel, prezenter Radia Złote Przeboje.
"Jump" fani Van Halen znają jako utwór afirmujący miłość, życie i zachętę do działania. Pierwotnie wydźwięk piosenki miał być jednak zupełnie inny. Roth przypomniał sobie materiał telewizyjny o osobie, która chciała odebrać sobie życie poprzez skok z wysokości. Ostatecznie, wraz z pozostałymi członkami zespołu, zdecydował się pójść w przeciwnym kierunku.
David Lee Roth z Van Halen to ikona muzyki
Zarówno singlowy "Jump", jak i album "1984", były absolutnymi hitami. W beczce miodu znalazła się jednak pewna łyżka dziegciu. Wspomniana płyta była ostatnią, którą David Lee Roth nagrał z Van Halen. Zdecydował się bowiem na karierę solową. Dla wielu fanów kultowego zespołu musiał być to wówczas spory cios. Charyzma artysty przyciągała bowiem jak magnes i spora grupa nie wyobrażała sobie, że ktoś inny mógłby wykonywać wielkie przeboje formacji.
"Jeżeli charyzma sceniczna miałaby przyjąć postać jednego wokalisty - z pewnością wyglądałaby jak David Lee Roth" - mówi Tomasz Brhel z Radia Złote Przeboje. Te słowa idealnie oddają wyjątkowość wokalisty Van Halen. Z kolei hity, takie jak "Jump", bez wątpienia zapewniły mu swego rodzaju nieśmiertelność.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!