Dziwny hit lat 80. powstał z wielkiej fascynacji. Krytycy go nie zrozumieli
Eurythmics w drugiej połowie lat 80. mieli wypracowaną pozycję. Wytwórnia płytowa pozwalała duetowi na większą decyzyjność. 9 listopada 1987 roku na rynek trafiła ich szósta płyta. Znalazł się na niej utwór, który krytycy nazwali "najdziwniejszym". Status gwiazd pozwolił zespołowi wydać go jako główny singiel, lecz nie tego spodziewali się ówcześni dziennikarze muzyczni.
- Eurythmics wydali "Savage" 9 listopada 1987 roku.
- Na albumie znalazł się hit lat 80.
- Niektórzy krytycy nie mogli go zdzierżyć.
Gdy mowa o kultowych zespołach z lat 80., nie sposób nie wspomnieć o Eurytmics. Duet tworzony przez Annie Lennox i Dave’a Stewarta dał słuchaczom mnóstwo hitów. Wiele z nich stało się absolutnymi klasykami, do których wciąż się dobrze wraca. Praktycznie każdy album zespołu z tamtej dekady miał w sobie coś magnetycznego. Nie inaczej było w przypadku "Savage" wydanego w 1987 roku.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 80. Wstyd nie mieć 14/20!
Dwie poprzednie płyty Eyrythmics były bardziej komercyjne i mainstreamowe. Natomiast na "Savage" zespół postanowił wrócić do eksperymentalnych brzmień, jakie słuchacze znali z pierwszych albumów. Zmiany zaszły też w warstwie tekstowej. Annie Lennox nadała im mocny, feministyczny charakter. Podkreślały to także teledyski, które nakręcono do każdego utworu, jaki znalazł się na wydawnictwie.
Hit lat 80. pokazywał obłęd. Krytycy byli niepocieszeni
Głównym singlem z "Savage" był "Beethoven (I Love to Listen To)". Za tekst piosenki odpowiadała tak Lennox, jak i Stewart. Możemy w nim zaobserwować kobietę, która stopniowo popada w obłęd. Jest pod wpływem czegoś, co powoduje, że traci rozum. Piosenka Eurythmics nie trzymała się popowych schematów. Wokalistka nawet zbytnio w niej nie śpiewa, a bardziej recytuje. Zaprezentowała coś w rodzaju spoken word. Jej głos jest pocięty, a wypowiadane przez nią wersy odbijają się echem.
Skąd natomiast wziął się słynny kompozytor, zarówno w tytule hitu Eurythmics, jak i jako fascynacja bohaterki utworu? Stewart, tworząc muzykę na syntezatorze, zaczął grać dźwięki, które przypominały V symfonię Beethovena. To też zainspirowało go do tego, by to właśnie ostatniego z klasyków wiedeńskich umieścić w wersach.
Ważną rolę w lepszym zrozumieniu "Beethoven (I Love to Listen To)" odgrywa teledysk. Wyreżyserowała go Sophie Muller. Co ciekawe, Eurythmics dostarczyli piosenkę do wytwórni razem z klipem. Widzimy w nim Annie Lennox, która robi na drutach. Zdaje się być stereotypową gospodynią domową. Wymawia jednak słowa, które nie pasują do takiego obrazu. Następnie maniakalnie sprząta, dostaje halucynacji, by ostatecznie wystroić się i opuścić mieszkanie.
Wytwórnia początkowo nie chciała zgodzić się, by to "Beethoven (I Love to Listen To)" było głównym singlem z szóstego albumu. Eurythmics miało jednak na tyle silną pozycję, że nikt nie mógł im się przeciwstawić.
Taki wybór ewidentnie nie spodobał się jednak krytykom. W "Record Mirror" nazwano go "najdziwniejszym utworem Lennox/Stewart do tej pory". Dodano również: "Nie sposób powiedzieć, o co chodzi. Miejmy jednak nadzieję, że zarobią na tym wystarczająco dużo forsy, żeby nigdy więcej tego nie robić".