advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

W latach 80. był ikoną. Teraz wyznaje: "Chcę, żeby wszyscy wiedzieli"

2 min. czytania
08.11.2025 08:01
Zareaguj Reakcja

Journey to jedna z najbardziej kultowych amerykańskich formacji, funkcjonująca od ponad pięciu dekad. Teraz jej lider i gitarzysta Neal Schon oraz wieloletni klawiszowiec Jonathan Cain przyznali, że ta wspólna - nomen omen - podróż dobiega końca. Zostanie jednak zwieńczona dużą trasą koncertową.

Ikony rocka mówią: "To koniec". Tak zakończą wspólne występy
fot. Matt Becker / CC-BY-SA-3.0 / Wikimedia Commons
  • Journey po 52 latach chce pożegnać się ze sceną.
  • Ostatnim wspólnym aktem będzie dla członków formacji trasa "The Final Frontier Tour".
  • Jest tutaj jednak pewien haczyk, o którym opowiedział Neal Schon.

Journey chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Rockowa formacja sprzedała na świecie ponad 100 mln egzemplarzy 15 płyt studyjnych i licznych singli - na czele z hitami lat 70. i lat 80.: "Wheel in the Sky", "Don't Stop Believin'", "Any Way You Want It" czy "Separate Ways".

Rozwiąż quiz o rocku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Koszmarnie trudny QUIZ dla fanów rocka. Od 15/20 bijemy brawo!

1/20 W którym roku The Beatles wydali album "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band"?

Amerykańska grupa została powołana do życia w 1973 r. Do dziś przeszła niejedno przemeblowanie w składzie, a jedyną stałą od samego początku jest w niej Neal Schon. Teraz gitarzysta przyznał, że po 52 latach kariery Journey wyruszy niebawem w pożegnalną trasę koncertową.

Pożegnalna trasa Journey

W mediach społecznościowych przekazano, że pożegnalna trasa koncertowa Journey pod nazwą "The Final Frontier Tour" jest zaplanowana na przyszły rok. Na razie poinformowano o samych koncertach w Ameryce Północnej, których będzie aż 60 od końca lutego do początku lipca.

Redakcja poleca

To, czy trasa zostanie rozszerzona na inne kontynenty (w tym na Europę, gdzie Journey nie grał od 12 lat), na razie nie jest pewne. Wiadomo za to, że - jak zaznaczył w komunikacie dla prasy Neal Schon:

Ta trasa to nasze szczere podziękowania dla fanów, którzy byli z nami na każdym kroku - przy każdej piosence, w każdej epoce, podczas każdego wzlotu i upadku. Dajemy z siebie wszystko, pokazując zupełnie nową produkcję - hity, mocne brzmienia, energię, widowiska. To sposób na celebrowanie muzyki, która nas wszystkich połączyła.

Legenda lat 80. żegna się ze sceną

Obok Neala Schona muzykiem z najdłuższym doświadczeniem w Journey jest klawiszowiec Jonathan Cain, który należy do zespołu od 1980 r. To właśnie on już jakiś czas temu sugerował, że po trasie planuje przejść na emeryturę.

Tymczasem już Schon w rozmowie z "Rolling Stone" oznajmił nieco dwuznacznie:

To Jonathan powiedział, że chce się pożegnać. To nie znaczy, że reszta z nas musi przestać (...). Chociaż to pożegnanie z jednym z ważnych rozdziałów naszej wspólnej podróży, chcę, żeby wszyscy wiedzieli - to jeszcze nie koniec.
Redakcja poleca

Potem jednak gitarzysta Journey sprecyzował:

Dziedzictwo i serce zespołu, które noszę w sobie... Jestem tu od pierwszego dnia i gdziekolwiek się udam, one będą ze mną. W ten sposób Journey przetrwa. Może (dalsza współpraca reszty członków kapeli - przyp. red.) obierze inny kierunek. Też mi to nie przeszkadza. Jestem gotowy na zmianę.