Hit lat 80. "nie miał potencjału". Dziś uwielbia go cały świat
Światowy hit lat 80. Matthew Wildera otworzył mu drzwi do wielkiej kariery. Początki piosenkarza w branży muzycznej nie były jednak usłane różami. Przez brak porozumienia z wytwórnią płytową piosenkarz musiał samodzielnie sfinansować nagranie utworu. Z okazji 73. urodzin artysty przyjrzymy się historii piosenki.
- Matthew Wilder urodził się 24 stycznia 1953 roku.
- Hit lat 80. rozpoczął karierę artysty.
- Muzyk sam sfinansował nagranie utworu.
Matthew Wilder na początku dekady podpisał kontrakt płytowy z Arista Records. Jednakże nie mógł dojść do artystycznego porozumienia z włodarzami firmy. Dlatego też postanowił wydać przyszły hit lat 80. na własną rękę. Z okazji urodzin Wildera przyjrzymy się historii powstania piosenki "Break My Stride".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak brzmiały lata 80. Żyłeś wtedy? 17/20 to obowiązek
Nie mógł dojść do porozumienia z wytwórnią
Do podpisania umowy z wytwórnią doprowadził dyrektor artystyczny Clive Davis. Niestety przez pierwsze dwa lata Matthew Wilder miał spore problemy z uzgodnieniem kierunku artystycznego swojej kariery. O kłopotach z wydawcą oraz szczegółach historii powstania piosenki opowiedział w rozmowie z Bruce'em Pollockiem.
Nie osiągał oczekiwanych rezultatów i ja też nie. Byłem w pewnym sensie w błędnym kole. Nie robiłem żadnych postępów. Podpisanie kontraktu z wytwórnią nie przynosiło żadnej chwały, ponieważ nie stanowiło źródła dochodów. Była to więc dla mnie kolejne potknięcie na długiej drodze pełnej przeszkód - czytamy na Songfacts.com.
Hit lat 80. powstał z pogłębiającej się frustracji
Przybierająca na sile frustracja w końcu doprowadziła do tego, że nagrał piosenkę własnym sumptem. Wilder sfinansował sesję w studiu innego producenta, Spencera Proffera. Głównym impulsem do działania okazał się właśnie Davis, który nie dostrzegał żadnego potencjału w przyszłym hicie lat 80.
Moja relacja z Clive'em Davisem była właśnie impulsem do napisania tej piosenki. Są w niej słowa, które pośrednio odnoszą się do okoliczności, które rządziły moim życiem w tamtym momencie - mówił dalej.
Ostatecznie Arista Records rozwiązała kontrakt z Wilderem, nie płacąc mu ani centa za prawa do "Break My Stride". Brak promocji dużej firmy, a także funduszy na teledysk nie przeszkodził jednak piosence dotrzeć do piątego miejsca zestawienia Billboard Hot 100.
Źródła: Songfacts.com, Culturesonar.com, Bbc.com.