Ten hit lat 80. zna absolutnie każdy. Tytułowe słowo nawet nie istnieje
Phil Collins był jednym z filarów zespołu Genesis. Jednakże jako solowy artysta również odniósł wielki sukces. Samodzielnie wydał wiele przebojów, które stały się ponadczasowymi szlagierami. Wśród nich należy wymienić ten hit lat 80., wyróżniający się między innymi nietypowym tytułem. Historia piosenki zaczęła się za automatem perkusyjnym.
- Phil Collins osiągnął sukces jako solista.
- Muzyk ma na koncie wiele hitów lat 80.
- Powstał z luźnej improwizacji przy automacie perkusyjnym.
Phil Collins w lutym 1985 roku wydał trzeci solowy album zatytułowany "No Jacket Required". Krążek promowany był czterema singlami, wśród których znalazł się utwór "Sussudio". Często emitowany w stacji MTV zyskał ogromną popularność, dzięki czemu stał się prawdziwym hitem lat 80. Historia piosenki zawiera ciekawą anegdotę dotyczącą tytułu kompozycji. Jak się okazuje, słowo to słowo nie ma żadnego znaczenia.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Wielkie przeboje lat 80. Tego wtedy słuchali Polacy. 17/20 to mus
Hit lat 80. nie zestarzał się dla niego dobrze
Według Phila Collinsa hit lat 80. opowiada o dawnym zauroczeniu pewną dziewczyną ze szkoły, o czym opowiedział w rozmowie dla magazynu "Stereogum". Chociaż piosenka odniosła komercyjny sukces, muzyk za nią nie przepada. Jak sam przyznaje, coraz mniej się z nią utożsamia.
Wtedy nie byłem sobą. Teraz trochę dojrzałem i zdecydowanie wolę grać piosenki, które są mną. W tej jednej gram tylko niewielką rolę – powiedział w wywiadzie dla "The Rolling Stone" w 2016 roku.
Phil Collins po prostu zaimprowizował
"Sussudio" powstało w trakcie improwizacji przy automacie perkusyjnym. W pewnym momencie Collins wpadł na pomysł tytułu.
To jeden z tych przykładów improwizowanych tekstów. Wiesz, czasami możesz użyć tekstu, innym razem jesteś w poważnych tarapatach, bo to, co piszesz, nic nie znaczy. Ustawiłem więc ten pad perkusyjny, wziąłem kilka akordów i zacząłem śpiewać do mikrofonu, a to słowo brzmiało "sus-sussudio" - powiedział artysta w odcinku programu "Storytellers" emitowanym na antenie telewizji muzycznej VH1.
Chociaż nie ma on żadnego znaczenia, Phil Collins nie był w stanie wymyślić niczego lepszego.
Po prostu dosłownie wyszło, w tamtym czasie [...] wiedziałem, że muszę znaleźć coś innego dla tego słowa, a potem wróciłem i próbowałem znaleźć inne słowo, które równie dobrze pasowałoby do "sussudio" i nie mogłem go znaleźć, więc wróciłem do "sussudio" – dodał w tej samej rozmowie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!